Pokaż/Ukryj opcje strony

Funt był, jest i będzie

data publikacji: 7 Lutego 2017

autor: Paweł Kowalewski

Funt brytyjski może śmiało ubiegać się o tytuł najstarszej waluty europejskiej czasów nowożytnych. Zanim jednak rozpoczniemy opowieść o historii tej szacownej i nadal znajdującej się w obiegu waluty, przyjrzyjmy się etymologii jej nazwy.

Oficjalna nazwa brzmi pound sterling, czyli funt szterling. Co ciekawe, rzadko używa się jednocześnie obu członów. Na pytanie o cenę towaru, pada odpowiedź w funtach. Natomiast na pytanie o walutę, w jakiej dokonuje się transakcji, odpowiada się, używając zazwyczaj już jedynie drugiego członu nazwy, czyli szterlinga.

Etymologia słowa funt (pound) sięga łaciny i ma swój początek w określeniu lībra pondō, co w dowolnym tłumaczeniu znaczy „o wadze jednego funta”. Ślad po tym antycznym zwrocie zachował się w postaci symbolu ilustrującego walutę brytyjską, czyli w słynnej literze L przekreślonej jedną albo dwiema liniami (£).

Bardziej skomplikowane wydaje się pochodzenie drugiego członu nazwy – sterling. Niektóre źródła wskazują na słowo Easterlings, które oznaczało wschodnioniemieckich złotników sprowadzonych do Anglii w okresie rządów Henryka II (1154-1189) dla poprawienia jakości bitych tam monet. Inne źródła wskazują na słowo Steorling, czyli „monety z gwiazdą” – określenie pensów normandzkich, na których widniały małe gwiazdki.

Funt szterling jest oficjalną jednostką pieniężną Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Dla tych, którzy mieli okazję przybywać w tym kraju, z pewnością zadziwiające jest to, że na obszarze jednego państwa znajdują się różne banknoty, do tego nie zawsze emitowane przez jeden bank centralny. Aby zrozumieć to zjawisko, należy poznać lepiej historię pieniądza danego kraju.

Bank Anglii, który powstał w 1694 roku, a więc 13 lat przed unią angielsko-szkocką, na początku swego istnienia emitował banknoty o bardzo dużych nominałach – np. 50 funtów. Przez długi czas nie miał pełnego monopolu na drukowanie środków płatniczych. Dopiero w XIX w. sytuacja zaczęła się zmieniać. W 1826 roku ukazał się – zatwierdzony przez parlament – Country Bankers Act (ustawa dotycząca banków krajowych), na mocy którego banki komercyjne, mające status spółek akcyjnych (i w skład których wchodziło więcej niż sześciu partnerów) mogły emitować banknoty pod warunkiem, że znajdowały się w odległości co najmniej 65 mil od Londynu. W tym samym czasie Bank Anglii otworzył w wielu angielskich miejscowościach swoje oddziały w celu usprawnienia dystrybucji emitowanych przez siebie banknotów. Siedem lat później, czyli w 1833 roku pojawił się kolejny akt prawny dotyczący banknotów – Bank Notes Act. Na jego mocy wszystkie banknoty Banku Anglii o nominale powyżej 5 funtów stały się legalnym środkiem płatniczym – Bank Anglii ręczył za ich wymienialność na złoto. Wreszcie w 1844 roku ukazał się jeszcze jeden akt prawny dotyczący banków – Bank Charter Act – który uniemożliwił wszystkim nowym bankom komercyjnym emisję banknotów, a dotychczasowym zabronił zwiększania emisji powyżej wcześniej ustalonego pułapu. De facto był to pierwszy krok w kierunku zagwarantowania monopolu banku centralnego na terenie Anglii i Walii. Rok później, to jest w 1845 roku, wydany został Bank Notes Scotland Act, który regulował emisję banknotów w Szkocji. Na jego mocy ustalono, że każda jednostka pieniężna emitowana przez banki szkockie (wymienione w wyżej wspomnianym akcie) musi mieć pokrycie w pieniądzu emitowanym przez Bank Anglii. Po powstaniu państwa irlandzkiego (Eire) w 1928 roku podpisano podobne porozumienie z pozostającą w ramach Zjednoczonego Królestwa Irlandią Północną.

W Wielkiej Brytanii jest obecnie siedem banków, które obok Banku Anglii mogą emitować banknoty: The Royal Bank of Scotland, Bank of Scotland, Clydesdale Bank, Northern Bank Limited (działa w pod nazwą Danske Bank,) Bank of Ireland, AIB Group (UK) (w Irlandii Północnej działa pod nazwą First Trust Bank), oraz Ulster Bank Limited. Ponieważ kryzys bankowy z przełomu 2007 i 2008 roku nadszarpnął zaufanie Brytyjczyków do banków, w 2009 roku parlament brytyjski ustanowił kolejny akt prawny Banking Act (ustawa o bankowości), który wzmocnił prerogatywy władz monetarnych Zjednoczonego Królestwa do nadzoru procesu emisji banknotów przez ww. banki. Chodziło tu przede wszystkim o przestrzeganie tego, czy banki emitujące banknoty rzeczywiście dysponują należytym ich pokryciem (podobnym do tego jakim dysponują banknoty emitowane przez Bank Anglii) zwłaszcza w sytuacji, gdyby jeden z nich zbankrutował.

Funt – oaza stabilności

Kolebka kapitalizmu, jaką jest Anglia wydała na świat pieniądz, który przez długi czas wyznaczał trendy w międzynarodowym systemie walutowym. I czyni to nadal, choć na pewno w mniejszym stopniu niż na przełomie XIX i XX wieku. Początki wprowadzenia systemu waluty złotej sięgają końca XVIII wieku. Jednak dopiero w XIX wieku funt sterling zaczął zdobywać przewagę na świecie. Stało za nim potężne imperium brytyjskie. Nic więc dziwnego, że cieszył się niemal takim samym statusem jak złoto. Mimo rozpadu imperium, funt wciąż zachowywał swoją prestiżową pozycję. Paradoksalnie duże znaczenie funta w międzynarodowym systemie walutowym przysparzało wiele kłopotów władzom brytyjskim i w efekcie próbowały one zniechęcać inne banki centralne czy rządy do posługiwania się funtem. Należy pamiętać, że z punktu widzenia władz emisyjnych danego kraju łatwiej jest kontrolować wewnętrzne procesy pieniężne w sytuacji, kiedy emitowany pieniądz znajduje się w kraju, a nie poza nim. Kurs walutowy pieniądza o zasięgu międzynarodowym jest poddawany dużym wahaniom, co z definicji utrudnia prowadzenie polityki monetarnej. Mimo tych zawirowań funt do dziś pozostaje drugą – obok dolara amerykańskiego – walutą, której udział w rezerwach walutowych świata jest nadal wyższy niż PKB Wielkiej Brytanii.

Funt nie jest jedynie najstarszą walutą znajdującą się w obiegu. Był także pierwszym papierowym środkiem płatniczym powiązanym ze złotem. Dał początek systemowi waluty złotej –w ślad za Wielką Brytanią ten standard przyjęła duża grupa innych krajów. Brytyjczycy też jako pierwsi ostatecznie zerwali ze złotem w 1931 roku, a reszta świata podążyła w tym samym kierunku. Zawieszenie wymienialności środków płatniczych na złoto wywołało reakcję łańcuchową, która swoim zasięgiem objęła niemal całą Europę. Warto tutaj zwrócić uwagę na jeden interesujący fakt – jednym z krajów, który jako ostatni zawiesił wymienialność waluty na złoto była Polska.

Rok 1931 rozpoczął bardzo trudny czas dla funta. Etap ten trwał tak naprawdę do września 1992 roku, kiedy Wielka Brytania zawiesiła jego wymienialność w mechanizmie kursowym, będącym częścią Europejskiego Systemu Walutowego. Przez cały ten okres nie było de facto jednej dekady bez kryzysu funta sterlinga. Dwie wojny światowe dokonały swoistego spustoszenia monetarnego w Europie. Funt przetrwał, mimo że jego obrona była bardzo trudnym wyzwaniem – był poddawany silnym spadkom, ale za każdym razem bankowi centralnemu udawało się stabilizować jego wartość. Warto zaznaczyć, że niektórzy obywatele Niemiec w trakcie swojego życia musieli aż sześciokrotnie oswajać się z nową walutą, a Brytyjczycy od sześciu pokoleń posługują się ciągle tym samym pieniądzem. Jest to dla nich powód do dumy i może właśnie dlatego nie chcą z funta (na rzecz euro) rezygnować.

Kiedy w grudniu 1991 roku przedstawiciele krajów ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej zebrali się w holenderskim Maastricht, by debatować na temat przyszłości kontynentu europejskiego, a przede wszystkim jego wspólnej waluty, premier John Major wynegocjował wówczas słynną klauzulę opt-out (czyli pozostanie poza integracją walutową w ramach UE). Zdjęła ona z Wielkiej Brytanii obowiązek uczestnictwa z strefie euro. Innymi słowy, wejście Wielkiej Brytanii do strefy euro zostało nie tylko uzależnione od spełnienia kryteriów konwergencji, ale przede wszystkim od woli samych Brytyjczyków.

Na euro Europa się nie kończy

Posunięcie premiera Majora wydawało się początkowo przejawem skłonności Brytyjczyków do izolacji. Jednak już w 1993 roku podobną klauzulę wynegocjowała dla siebie Dania. Następnym krajem sceptycznie nastawionym do euro była Szwecja. Wybuch kryzysu zadłużeniowego w strefie euro potwierdził wszystkie wątpliwości Brytyjczyków w kwestii wspólnej waluty. Obawy te zaczęły podzielać również inne kraje przyjęte do wspólnoty w latach 2004-2013 (w tym i Polska). Warto też zauważyć, że kraje należące do UE, ale pozostające poza strefą euro osiągają w ostatnich latach lepsze wyniki gospodarcze niż te będące w strefie od dawna. Nie wolno zapominać też o tym, że bezpośrednio po kryzysie z września 1992 roku, Brytyjczycy ostrzegali pozostałe kraje europejskie, że jego przyczyną był nie tyle sam funt, ile źle funkcjonujący mechanizm w ramach Europejskiego Systemu Walutowego. Gdyby kraje europejskie uwzględniły uwagi brytyjskie, to być może losy walutowe Europy potoczyłyby się zupełnie inaczej.

Ostatnie lata też nie są dla funta szczególnie łatwe – najpierw Wielka Brytania (w 2008 roku) odczuła skutki globalnego kryzysu, a wreszcie w czerwcu 2016 roku brytyjskie społeczeństwo opowiedziało się przeciwko dalszemu członkostwu w UE. Zaraz po ogłoszeniu wyników funt zaczął tracić na wartości –w październiku wydawało się, że spadek ten będzie niekontrolowany. Jednak już w grudniu waluta brytyjska zaczęła odrabiać część strat. Mimo że nadal trudno jest przewidzieć dalszy przebieg wydarzeń na rynkach walutowych, na pytanie, która z dwóch walut (funt czy euro) ma większe szanse przetrwania w najbliższych latach, wielu ekspertów wskazuje na pieniądz emitowany przez Bank Anglii. Przemawia za tym solidna gospodarka, świetnie rozwinięte rynki finansowe, przestrzeganie prawa i przede wszystkim tradycja – funt był, jest i najprawdopodobniej jeszcze przez długi czas będzie…