Pokaż/Ukryj opcje strony

Monopoly, czyli sprawiedliwa nierówność

data publikacji: 26 Lipca 2017

autor: Magdalena Rakowska

Monopoly! To kultowa gra, łącząca w sobie właściwości symulacji i gry edukacyjnej, odwzorowującej proces społeczny, w którym występuje rywalizacja ekonomiczna. Wszyscy o niej słyszeli, a wielu grało i gra, odgrywając w ten sposób zminiaturyzowany obraz sytuacji możliwych w realnym świecie.

Gracze, naśladując rzeczywistość ekonomiczną, zdobywają doświadczenie, które może się przydać w rzeczywistych interesach. Zaczynają jako równi sobie, a o zdobyciu przewagi nad konkurentami decyduje szczęście i strategiczne myślenie. O zwycięstwie w grze świadczy posiadana fortuna i nieruchomości. To odwzorowanie sprawiedliwej nierówności. Czy o to chodziło przed ponad stu laty młodej kobiecie, która opracowała pierwowzór MonopolyLandlord’s game? Nie. Jej gra powstała z powodu zamiłowania do sprawiedliwej równości w sferze społecznej i ekonomicznej.

Początki gry Monopoly sięgają końca XIX wieku, gdy ojciec Elizabeth Magie (1866–1948), zwanej Lizzy, przedstawił córce dzieło amerykańskiego publicysty i ekonomisty Henryego George’a (1839-1897) pod tytułem Progress and Poverty (Postęp i nędza). Lizzy zabrała się z entuzjazmem do studiowania książki. Ekonomista żył w czasach gwałtownej urbanizacji i rozwoju technologicznego. Zauważył, że mimo postępu, wciąż przybywa ludzi biednych. Doszedł do wniosku, iż jest tak, ponieważ zdecydowana część korzyści, jakie wolny rynek przynosi społeczeństwu, jest przechwytywana i konsumowana przez właścicieli ziemskich. Rozwój miast i ich technologiczne uzbrojenie powodowało przede wszystkim wzrost wartości ziemi. George nazwał to nieusprawiedliwioną „rentą ekonomiczną”. W pracy „Postęp i nędza” skrytykował system, w którym największe korzyści odnosi się poprzez ograniczanie dostępu większej części społeczeństwa do surowców naturalnych i do ziemi, podczas gdy działalność produkcyjna obciążona jest wysokimi podatkami.

George nie proponował jednak nacjonalizacji ziemi, zwracał tylko uwagę na to, że jej wartość wynika również z działań czynników zewnętrznych, takich jak rozwój infrastruktury czy usług wokół działki. Skoro te czynniki są wynikiem aktywności całego społeczeństwa, to etycznie i ekonomicznie pożądane byłoby, aby właściciel część tej wartości zwracał społeczeństwu. W taki sposób narodził się pomysł podatku od wartości ziemi (ang. LVT – Land Value Tax).

Elizabeth Magie, po przestudiowaniu prac George’a, postanowiła, że będzie uprzystępniać i tłumaczyć ludziom ekonomię polityczną za pomocą gry planszowej. Razem z przyjaciółmi stworzyła ideę The Landlord’s Game (Gra Posiadacza Ziemskiego).

Plan gry Landlord’s game autorstwa Lizzie Magie. Źródło: Wikimedia Commons

W 1903 roku „Lizzy” pracowała już nad projektem graficznym, który łączył w sobie symulację i grę edukacyjną, odwzorowującą system ekonomii politycznej Henryego George’a, odnoszący się do obrazu rzeczywistej sytuacji społecznej i ekonomicznej. Następnego roku wystąpiła o patent, który został jej przyznany 5 stycznia 1904 roku.

Gra, jak tłumaczyła, „miała być praktyczną demonstracją aktualnego systemu przejmowania ziemi, z jego typowymi przebiegiem i konsekwencjami”. Powstały jej dwie wersje – antymonopolistyczna, w której wszyscy byli nagradzani, gdy graczom udało się doprowadzić do bogactwa, i gra monopolistyczna, w której celem graczy było stworzenie monopoli i zniszczenie przeciwników. Dualistyczne podejście do gry miało służyć łatwiejszemu pokazaniu, które zasady gry mają wyższość moralną.

Landlord’s game cieszyła się popularnością głównie w środowiskach lewicowych, w kręgach akademickich i wśród zagorzałych zwolenników Henryego George’a. Gracze często modyfikowali zasady gry i dodawali elementy związane z sytuacją w ich stanach lub ich miastach. Pojawiały się nazwy ulic, placów i konkretnych nieruchomości.

Na przełomie wieków gry planszowe stawały się w Ameryce coraz popularniejszą rozrywką pośród rodzin przynależących do klasy średniej. Ludzie pracowali krócej i mieli więcej czasu na odpoczynek. Rosła liczba gospodarstw domowych posiadających elektryczne oświetlenie, a więc można było grać bezpieczniej, dłużej i przyjemniej niż w erze oświetlenia gazowego.

W 1906 roku Elizabeth przeprowadziła się do Chicago, w Illinois. Tam, razem z innymi zwolennikami George’a, założyła spółkę The Economic Game Company, która wypuściła grę na rynek. Magie traktowała swoją grę nade wszystko jako narzędzie edukacyjne i nie dostrzegała tego, że zasady gry są zbyt skomplikowane dla przeciętnego gracza. A ludzie, po przyjściu z pracy, nie chcieli uczyć się – chcieli przyjemnie spędzać czas i bawić się.

To, że ludzie szukają w grach planszowych rozrywki, świetnie rozumiał Charles Darrow, bankrutujący handlarz sprzętem ciepłowniczym w Atlantic City. W 1934 roku Darrow poznał grę Landlord's Game. Uprościł zasady gry i usunął agitację polityczną. Stworzył nowy projekt graficzny i zaczął sprzedawać grę pod nazwą Monopoly.

Monopoly kupiła od Charlesa Darrowa firma Parker Brothers, wielki producent gier planszowych. Chcąc zabezpieczyć się przed zarzutami plagiatu, firma skontaktowała się także z Lizzy Magie i odkupiła od niej patent na Landlord’s Game – za jedyne 500 dolarów!

Monopoly z dnia na dzień stała się hitem. W pierwszym roku sprzedało się 278 000 egzemplarzy, w następnym 1 750 000. Gra zatraciła związek z Lizzy Magie i jej krytyką amerykańskiej chciwości. Stała się przeciwieństwem tego, o czym Lizzy marzyła – gracze cieszą się, kiedy przeciwnik bankrutuje. Bo ludzie opowiadają się za sprawiedliwą nierównością, co odpowiada wolnemu rynkowi.

A Elizabeth Magie? Jej polityczna propaganda w grze ekonomicznej została odrzucona przez liberalne społeczeństwo. Osiem lat przed śmiercią, w rubryce „zawód” wpisała: „twórca gier”, a w kolumnie „przychody”: „0”.