Pokaż/Ukryj opcje strony

Akcje

data publikacji: 24 Września 2010

autor: Maciej Bitner

Akcje to jedne z najważniejszych instrumentów finansowych we współczesnej gospodarce. Przyjrzymy się, czym dokładnie są, jakie mają zalety, wady i jaką rolę pełnią w finansowaniu przedsiębiorstw.

Istota akcji

Akcją nazywamy tytuł własności do ułamkowej części spółki akcyjnej, będący papierem wartościowym i wyrażający wniesiony wkład oraz prawa członkowskie w spółce. Akcja jest więc pewną szczególną formą własności firmy. Przekształcenie przedsiębiorstwa w spółkę akcyjną oznacza, że przestaje ono być przedłużeniem majątku osobistego właścicieli, a zyskuje wyraźny osobny byt w świecie relacji prawno-gospodarczych. Z jednej strony łączy się to z większą formalizacją stosunków między właścicielami a spółką, z drugiej powoduje ograniczenie odpowiedzialności wspólników do wysokości wniesionego kapitału (nie odpowiadają za jej długi).

To wszystko jednak nie oznacza, że akcjonariusze pozbawieni są typowo właścicielskich przywilejów. Wyrażają się one w prawach, jakie przysługują z tytułu posiadania akcji. Należą do nich przede wszystkim: prawo do dywidendy, prawo do głosu na walnym zgromadzeniu oraz prawo do części majątku spółki w przypadku jej likwidacji.

Dywidenda to część zysku wypracowanego przez spółkę, jaką przeznacza się dla akcjonariuszy. Jest to podstawowy sposób, w jaki posiadacz akcji może zyskać na działalności spółki. O wypłacie dywidendy decyduje walne zgromadzenie akcjonariuszy, na którym postanawiają oni także o innych kluczowych sprawach dla spółki. Siła głosu na zgromadzeniu zależy od liczby posiadanych akcji. Może być nawet tak, że ponad połowę papierów posiada jedna osoba, która tym samym jest w stanie przegłosować całą resztę. Walne zgromadzenie decyduje o statucie spółki precyzującym uprawnienia poszczególnych jej organów, przedmiocie jej działalności oraz – gdy taka jest wola akcjonariuszy – o likwidacji przedsięwzięcia i o podziale majątku proporcjonalnie do liczby posiadanych akcji.

Ponadto zgromadzenie wybiera radę nadzorczą, która na bieżąco kontroluje prace zarządu spółki. Taki organ pośredni między walnym zgromadzeniem a zarządem jest konieczny, gdyż akcjonariusze zbierają się zwykle nie częściej niż raz do roku, niekoniecznie mają czas i ochotę zajmować się szczegółowymi sprawami spółki, a w dodatku jest ich zbyt wielu, by mogli otrzymać stosowne dokumenty, zwłaszcza że nierzadko zawierają one tajemnice handlowe. Doprecyzowanie kompetencji rady nadzorczej oraz jej relacje z pozostałymi organami znajdują się w statucie każdej spółki.

Zarząd z prezesem na czele powołuje i odwołuje rada nadzorcza (choć pewien udział w tym może mieć też walne zgromadzenie). Kieruje on na bieżąco pracami spółki. Zawiera kontrakty w jej imieniu, zawiaduje jej majątkiem i zatrudnia pracowników. Ponieważ tego typu działań spółka na co dzień podejmuje bardzo wiele, są one zwykle realizowane za pośrednictwem kadry zarządzającej niższego szczebla, wyposażonej w odpowiednie pełnomocnictwa. Zarząd ograniczony jest w swoich działaniach statutem oraz tym, że nie wolno mu działać na szkodę spółki, a w szczególności przywłaszczać sobie jej majątku.

Akcje w obrocie publicznym

Pełne wykorzystanie możliwości, jakie daje firmie forma spółki akcyjnej, następuje dopiero, gdy jej akcje notowane są na giełdzie. By do tego doszło, spółka musi spełnić szereg wymagań; w rezultacie stosunki pomiędzy spółką a jej akcjonariuszami stają się jeszcze bardziej sformalizowane. Zgoda na dopuszczenie walorów spółki do obrotu na rynku regulowanym łączy się przeważnie z emisją nowych akcji. Naczelnym celem debiutu giełdowego spółki nie jest bowiem ułatwienie handlu akcjami będącymi wcześniej w posiadaniu wspólników, lecz pozyskanie dla przedsiębiorstwa świeżego, taniego kapitału.

Otwarcie się na kapitał inwestorów giełdowych może stanowić wielką szansę dla spółki. Potencjalnych nabywców akcji jest bardzo wielu – oprócz rzesz anonimowych inwestorów indywidualnych należą do nich fundusze inwestycyjne i emerytalne, towarzystwa ubezpieczeniowe oraz banki. Dzięki temu dotychczasowi właściciele nie muszą szukać chętnych do zainwestowania w spółkę jedynie pośród swoich znajomych, nie są też skazani na korzystanie wyłącznie z kredytów bankowych. Mogą pozyskać kapitał tanio, jeśli przekonają wymienione wcześniej grupy osób, że prowadzona przez nich spółka ma dobre perspektywy i inwestycja w nią przyniesie wysoką stopę zwrotu.

Ponadto notowanie akcji na giełdzie zwiększa prestiż i wiarygodność przedsiębiorstwa. To, że nie boi się ono publikować co kwartał sprawozdań finansowych, wpływa także na jego wiarygodność w oczach dostawców i potencjalnych kredytobiorców. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż spółką publiczną interesują się środki masowego przekazu, przez co ma ona darmową reklamę – nierzadko przy okazji ogłaszania wyników kwartalnych prosi się prezesa o komentarz do prasy lub telewizji.

Za te wszystkie profity spółka musi zapłacić jednak pewną cenę. Wymogi wobec firm notowanych na giełdzie są surowe. Muszą one regularnie publikować wiarygodne dane finansowe dotyczące m.in. wielkości sprzedaży, zysku, majątku produkcyjnego, przepływów pieniężnych, a także informować o znaczących dla majątku spółki transakcjach. Dla wielu przedsiębiorstw taka publiczna komunikacja z akcjonariuszami może być bardzo niekorzystna – by konkurencja nie dowiedziała się zbyt wiele o ich modelu biznesowym, niektóre firmy nie decydują się na giełdowy debiut.

Przeszkodą w drodze spółki na giełdę bywa także kosztowna procedura samej emisji. Obejmuje ona przygotowanie prospektu emisyjnego i opłacenie pośrednika organizującego emisję (w Polsce mogą być to wyłącznie domy maklerskie). Do tego dochodzą koszty reklamy oraz tzw. subemisji. Ta ostatnia to procedura, w której dom maklerski lub inna współpracująca z nim instytucja finansowa bierze na siebie całość lub część ryzyka, że oferowane akcje nie znajdą dostatecznej liczby nabywców, przez co spółka mogłaby nie zgromadzić planowanej ilości kapitału. Na rozwiniętych rynkach praktycznie każda emisja przebiega z pewnego typu gwarancją (nazywa się to underwritingiem).

Ostatnim ważnym zagrożeniem, związanym z publicznym obrotem, jest rozwodnienie kapitału. Ponieważ w wyniku nowej emisji przybywa akcji, maleje siła głosu starych akcjonariuszy na walnym zgromadzeniu. Po kilku emisjach może dojść nawet do tego, że nowi akcjonariusze będą w stanie przegłosować dawnych właścicieli. W efekcie czasem następuje tzw. wrogie przejęcie – nowi posiadacze akcji doprowadzają do połączenia firmy z inną spółką (np. z konkurencją) wbrew woli zarządu mianowanego jeszcze w czasach, gdy większością głosów dysponowali akcjonariusze starzy.

Wrogie przejęcia nie mają (wbrew nazwie) z założenia negatywnego wydźwięku – nie dokonują się wbrew woli właścicieli, a spółki kapitałowe są tak zorganizowane, że mniejszość musi podporządkować się decyzji większości. Bycie zaś ich akcjonariuszem jest dobrowolne. Możliwość wrogiego przejęcia pełni przy tym ważną funkcję dyscyplinującą – często to jedyny sposób na usunięcie niekompetentnego zarządu, który doprowadził do sytuacji, że firma działa znacznie poniżej swojego potencjału. Tym niemniej rozrzedzenie kapitału, które w dalszej perspektywie otwiera drzwi do utraty kontroli nad firmą, nie jest absolutną koniecznością w przypadku nowej emisji. Starzy akcjonariusze wyposażeni są bowiem w prawo poboru – instrument dający im w takiej sytuacji prawo pierwokupu.

Rodzaje akcji

W odpowiedzi na problem rozrzedzenia kapitału, a także na inne niedogodności, jakie wiążą się z posiadaniem akcji, powstało wśród tych instrumentów znaczne zróżnicowanie. W zależności od swoich preferencji inwestycyjnych akcjonariusze na zasadzie dobrowolnej umowy mogą zrzec się części przysługujących im praw, uzyskując inne w stopniu większym niż wynikałoby to z liczby posiadanych walorów.
Akcje mogą więc być uprzywilejowane co do głosu (w Polsce maksymalnie do dwóch głosów na jedną akcję imienną – czyli taką, która przysługuje konkretnej osobie, a przywileje z nią związane nie są zbywalne), dywidendy oraz podziału majątku. Ceną za uprzywilejowanie co do dywidendy jest często ograniczenie lub całkowite pozbawienie prawa głosu. W tym ostatnim wypadku mówimy o akcjach niemych.

Oprócz wymienionych powyżej mogą występować inne przywileje, takie jak prawo do jakichś świadczeń ze strony spółki albo do powoływania członka zarządu bądź rady nadzorczej. Warto wspomnieć o tzw. złotej akcji, czyli przysługującym konkretnemu akcjonariuszowi, bez względu na liczbę posiadanych przez niego akcji, prawie do decydowania w kluczowych dla spółki kwestiach. W Polsce Skarb Państwa posiada taką złotą akcje w wielu sprywatyzowanych firmach o strategicznym znaczeniu gospodarczym. Umożliwia mu to zawetowanie decyzji, co do których istnieje podejrzenie, że nie leżą w interesie państwowym.