Pokaż/Ukryj opcje strony

Co to jest inflacja?

data publikacji: 9 Listopada 2015

autor: Piotr Żuk, Instytut Ekonomiczny, Narodowy Bank Polski

Inflacja zwiększa niepewność w gospodarce oraz utrudnia nam podejmowanie optymalnych  decyzji. Gdy inflacja przeradza się w hiperinflację, dochodzi do załamania gospodarki i utraty zaufania do pieniądza. Dlatego też banki centralne na całym świecie starają się utrzymywać inflację na niskim poziomie.

Ceny poszczególnych dóbr i usług w gospodarce zmieniają się nieustannie. Przykładowo, dzięki postępowi technologicznemu i globalizacji, w tym przenoszeniu produkcji do krajów o niższych kosztach pracy, produkty takie jak komputery, sprzęt RTV i odzież tanieją już od wielu lat. Jednak sama zmiana cen poszczególnych dóbr bądź usług nie musi jeszcze oznaczać inflacji bądź deflacji. Spadek (wzrost) ceny jednego towaru, może być bowiem kompensowany wzrostem (spadkiem) ceny drugiego. O inflacji można bowiem mówić dopiero wówczas, gdy rośnie ogólny poziom cen dóbr i usług w gospodarce. Analogicznie, deflacja jest spadkiem ogólnego poziomu cen dóbr i usług w gospodarce.

Jak mierzy się inflację?

Najczęściej wykorzystywaną miarą inflacji jest zmiana wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych, tak zwanego wskaźnika CPI (consumer price index). Jego popularność wynika przede wszystkim z tego, że dotyczy on cen konsumpcji, a więc kategorii stanowiącej największą część PKB. Ponadto, jest on publikowany z dużą częstotliwością (zazwyczaj co miesiąc) i relatywnie szybko (w Polsce ok. 15 dni po zakończeniu każdego miesiąca).

Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych oblicza i publikuje Główny Urząd Statystyczny. Aby policzyć ten wskaźnik, co miesiąc zbierane są ceny ok. 1400 towarów (takich jak pieczywo, mięso, owoce, gazety, środki do prania, meble, sprzęt komputerowy) i usług (internetowych, transportowych, turystycznych) z ok. 35 tysięcy punktów handlowych i usługowych. Lista tych towarów i usług jest corocznie weryfikowana, a jej zmiany odzwierciedlają zmiany konsumpcji gospodarstw domowych. Przykładowo, gospodarstwa domowe nie kupują już raczej czarno-białych telewizorów, za to często kupują tablety.

Aby policzyć zmianę ogólnego poziomu cen – oprócz znajomości cen poszczególnych kategorii towarów i usług – konieczna jest także znajomość udziału tych kategorii w wydatkach konsumentów. Zmiana ceny produktu, który ma znaczny udział w wydatkach w większym stopniu wpływa na ogólny poziom cen, niż zmiana ceny produktu o niskim udziale. Wspomniane udziały służą jako wagi[i] przy wyliczaniu ogólnego poziomu cen. Zgodnie z danymi o strukturze wydatków gospodarstw domowych, wiemy, że w 2015 r. konsumenci najwięcej wydawali na żywność i napoje bezalkoholowe (24,4% ogółu wydatków konsumpcyjnych), użytkowanie mieszkania i nośniki energii (21,1%), transport, w tym paliwa (9,0%), napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe (6,5%), rekreację i kulturę (6,4%) oraz odzież i obuwie (5,3%).

Skąd bierze się inflacja i jak bank centralny na nią wpływa?

Jako że na ceny w gospodarce wpływa wiele czynników, zmiana ogólnego poziomu cen może mieć wiele źródeł. Przykładowo, susza może doprowadzić do niższej produkcji żywności i wzrostu jej cen, który przekłada się na wyższy ogólny poziom cen dóbr i usług. Innym przykładem źródła wyższej inflacji może być wzrost cen ropy naftowej, który prowadzi nie tylko do wyższych cen paliw na stacjach benzynowych, ale również do wyższych kosztów produkcji – a tym samym i cen – wielu pozostałych towarów.

Jednak po kilku kwartałach wspomniane szoki gospodarcze mogą zaniknąć lub też zmienić kierunek odziaływania na inflację. Ponadto, wzrost cen żywności bądź energii ogranicza możliwości finansowe gospodarstw domowych i tym samym prowadzi do spadku popytu na pozostałe dobra i usługi. W rezultacie wzrost cen żywności lub energii może być kompensowany spadkiem cen pozostałych dóbr i usług. W takiej sytuacji ogólny poziom cen nie ulega zmianie.

Dlatego też, w średnim i dłuższym okresie inflacja kształtuje się przede wszystkim pod wpływem polityki pieniężnej prowadzonej przez bank centralny. Szczególnie ważne jest przy tym czy podmioty gospodarcze ufają w skuteczność banku centralnego w utrzymywaniu stabilnego poziomu cen. W przypadku, gdy gospodarstwa domowe nie wierzą, że bank centralny utrzyma niską inflację, żądają od pracodawców dodatkowego wzrostu wynagrodzeń, który kompensowałby im wyższe ceny. Aby sfinansować wzrost wynagrodzeń, przedsiębiorstwa podnoszą ceny produktów. W rezultacie rośnie inflacja. W odwrotnym przypadku, gdy podmioty gospodarcze ufają, że bank centralny utrzyma niski wzrost cen, mechanizm ten występuje w dużo mniejszym zakresie, a inflacja zazwyczaj jest niska.

W jaki sposób bank centralny prowadzi wiarygodną i skuteczną politykę pieniężną? W przypadku gdy wydatki w gospodarce rosną szybciej niż jej możliwości produkcyjne (np. wskutek nadmiernego optymizmu konsumentów albo wzrostu wydatków rządowych), pojawia się presja na wzrost cen. W takim przypadku bank centralny zazwyczaj zacieśnia politykę pieniężną poprzez podwyżki stóp procentowych. Poprzez podwyżkę stóp procentowych bank centralny stara się skłonić konsumentów do ograniczenia wydatków konsumpcyjnych i wzrostu oszczędności, a przedsiębiorstwa do ograniczenia inwestycji, które po wzroście stopy procentowej stają się mniej opłacalne. Efektem tego działania banku centralnego jest spadek wydatków w gospodarce i inflacji. W sytuacji odwrotnej, tj. gdy wydatki w gospodarce są niskie, a inflacja nadmiernie spada, bank centralny obniża stopy procentowe, wspierając przy tym popyt w gospodarce i wzrost inflacji.

Koszty inflacji

Choć trudno jest wskazać optymalny poziom inflacji, wiele banków centralnych gospodarek rozwiniętych stara się ją utrzymywać na poziomie ok. 2% (na przykład celem Europejskiego Banku Centralnego jest inflacja „poniżej, ale blisko 2%", podobnie celem Rezerwy Federalnej – banku centralnego Stanów Zjednoczonych – jest inflacja na poziomie 2%). W przypadku gospodarek wschodzących cele inflacyjne banków centralnych są zazwyczaj wyższe i wynoszą ok. 3-5% (na przykład cel inflacyjny banku centralnego Turcji to 5% +/- 2 pkt proc., a banku centralnego Brazylii 4,5%  +/- 2 pkt proc.). W Polsce, cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego jest określony jako 2,5% +/-1 pkt proc.

Ustalając cele inflacyjne, banki centralne mają świadomość kosztów związanych z wysoką inflacją lub jej wahaniami. Należy przy tym wspomnieć o kilku najważniejszych mechanizmach:

  • Wysoka inflacja i jej wahania sprawiają, że przedsiębiorcy nie znają ceny, po jakiej będą mogli sprzedać swój produkt w przyszłości. Przedsiębiorcom trudno jest również ocenić, czy wzrost ceny produkowanego przez nich dobra wynika ze wzrostu popytu na to dobro, czy też ze wzrostu ogólnego poziomu cen w gospodarce. W rezultacie mogą nie być w stanie podjąć najlepszej decyzji, które towary produkować, a które nie.
  • W związku z niepewnością w gospodarce związaną ze zmianami poziomu cen, przedsiębiorstwa mogą mniej inwestować. Zmienność poziomu cen może również skłaniać pożyczkodawców – chcących zabezpieczyć się przed nieoczekiwanym wzrostem cen – do żądania wyższych odsetek od udzielanych kredytów. Wyższy koszt kredytu może również prowadzić do ograniczenia inwestycji przez przedsiębiorstwa.
  • Inflacja prowadzi do spadku zaufania do pieniądza (zwłaszcza, gdy staje się ona bardzo wysoka). Brak zaufania do pieniądza może doprowadzić do sytuacji, w której transakcje ekonomiczne nie dochodzą do skutku, pomimo, że obie strony miałyby się lepiej, gdyby do takiej transakcji doszło.
  • Inflacja zmniejsza także realną wartość oszczędności utrzymywanych w gotówce, bowiem za tę samą kwotę można kupić mniej towarów.
  • Inflacja może prowadzić również do wyższego realnego opodatkowania. Ze względu na to, że rządy zazwyczaj z opóźnieniem zwiększają progi podatkowe oraz limity ulg i odliczeń, inflacja sprawia, że realnie płacimy wyższe podatki.

W skrajnym przypadku, gdy inflacja przeradza się w hiperinflację (często definiuje się hiperinflację jako wzrost cen przekraczający 50% miesięcznie), dochodzi do załamania gospodarki i całkowitej utraty zaufania do pieniądza. Przykłady hiperinflacji w wielu krajach na świecie pokazują, że dochodziło do niej zazwyczaj wskutek finansowania wydatków publicznych dodrukiem pieniądza. Najwyższa hiperinflacja odnotowana była na Węgrzech w latach 1945-46, kiedy to pieniądz gwałtownie tracił na wartości, a poziom cen w gospodarce podwajał się nawet co 15 godzin. W internecie można znaleźć zdjęcia z tego okresu, na których ludzie, zamiast używać banknotów do dokonywania transakcji, używają ich raczej do palenia w domowych piecach. 

Banki centralne obawiają się jednak nie tylko zbyt wysokiej inflacji, ale i deflacji, a więc spadku ogólnego poziomu cen. Dlaczego? Deflacja może skłaniać konsumentów do ograniczania bieżącej konsumpcji i nadmiernego wzrostu oszczędności. Przy spadających cenach, za tę samą kwotę można bowiem kupić w przyszłości większą ilość dóbr. W rezultacie, w warunkach deflacji, popyt w gospodarce może być niższy niż jej możliwości produkcyjne. Deflacja sprawia ponadto, że osobom zadłużonym trudniej jest spłacić zaciągnięty dług. Jest tak, gdyż wraz ze spadkiem cen, spadają również nominalne zyski przedsiębiorstw, a wzrost wynagrodzeń pozostaje w stagnacji. Dlatego też, obawiając się deflacji, współcześnie banki centralne starają się utrzymywać inflację na dodatnim, choć niskim poziomie.


[i] Waga – procentowy udział danego zakupu w tzw. koszyku dóbr i usług