Pokaż/Ukryj opcje strony

Lee Kuan Yew: pragmatyczny konserwatysta i wolnorynkowy liberał

data publikacji: 26 Listopada 2013

autor: Piotr Aleksandrowicz

Co wiemy o Singapurze? Państwo – miasto, bogate, wieżowce. Dużo podróżujący wspomną może jeszcze stewardessy z reklam Singapore Airlines. Ale skąd to się wzięło? Czy zawsze Singapur był zamożny? Książka wieloletniego premiera Singapuru, twórcy jego niepodle­głości i siły ekonomicznej, Lee Kuan Yewa pt. „Chiny, Stany Zjednoczone i Świat w oczach Wielkiego Mistrza Lee Kuan Yewa", uchyla rąbka tajemnicy jakby mimochodem, ponieważ autor więcej zajmuje się przyszłością niż przeszłością. Ale jest fascynująca.

Pierwsze rozdziały książki poświęcone są przyszłości Chin, Stanów Zjedno­czonych (w tym relacji z Chinami), Indii i ekstremizmu islamskiego. Drugi blok dotyczy przyszłości wzrostu gospodarczego, geopolityki i globalizacji oraz demokracji. Pierwsze rozdziały omówił dość dokładnie specjalista od Chin, Bogdan Góralczyk, w Obserwatorze Finansowym. Drugą zajmiemy się niżej. Tam też możemy znaleźć poglądy i opinie tłumaczące fenomenalną historię Singapuru, jego wzrostu gospodarczego, a równocześnie braku nieszczęść współczesnej kultury konsumpcyjnej.

W latach 60, kiedy zyskiwał niepodległość, Singapur był głównie handlowym, kolonialnym miastem i brytyjską bazą morską, z kilkunastoprocentowym bezrobociem i dość ubogą ludnością. Produkt krajowy per capita wynosił wówczas nieco ponad 500 dolarów i stanowił jedna trzecią - jedną piątą produktu w rozwiniętych krajach zachodniej Europy, choć jak na Azję Wschodnią był dość wysoki. W 1965 roku, po dwóch latach członkostwa w Federacji Malezyjskiej, Singapur uzyskał pełną samodzielność i niepodległość. Lee Kuan Yew był jego premierem do 1990 roku, potem nastąpiła wieloletnia era następcy Gok Choh Tonga, a od 2004 roku Singapur ma trzeciego premiera – syna Lee Kuan Yewa. Trzech premierów przez 50 lat.

Przez 50 lat praktycznie nieprzerwanego rozwoju gospodarczego, Singapur notował tempo wzrostu na poziomie przeciętnie 7- 8 procent rocznie. Dziś produkt krajowy Singapuru per capita wynosi, według siły nabywczej, ponad 60 tysięcy dol. i jest trzecim najwyższym na świecie. Nominalne 52 tys. dol. per capita dają Singapurowi 9 miejsce w świecie (wszystkie dane MFW). PKB nadal rośnie, choć nieco wolniej niż na początku tysiąclecia (3,5 proc. w 2013 roku). W sumie wynosi ok. 276 mld dol., czyli więcej niż połowę PKB Polski, choć państwo –miasto liczy dziś niewiele ponad 5 mln mieszkańców, a samych obywateli Singapuru jest nieco ponad 3 miliony. Eksport jest ponad dwukrotnie większy niż w Polsce i znacznie wyższy niż import, w efekcie eksport netto przyczynia się w jednej piątej do tworzenia PKB. Trzon gospodarki stanowią głównie usługi, w tym handel, logistyka, oraz usługi finansowo – bankowe. Istotną rolę odgrywają również powstałe po uzyskaniu niepodległości silny przemysł farmaceutyczny, elektroniczny, chemiczny, oraz petrochemiczny, dający nadal ponad jedną czwartą produktu krajowego.

Te informacje są konieczne, by zrozumieć współczesne tło do tego, o czym pisze Lee Kuan Yew. Tym bardziej, że formuła książki jest nietypowa. Otóż jest to sporządzony przez trójkę amerykańskich akademików zbiór cytatów i wypowiedzi autora z wielu dziesiątków lat, choć większość pochodzi już z obecnego stulecia. To nadaje jej znakomite tempo i syntetyczny charakter. Ale też przymusza do czytania po dwa razy, by lepiej przetrawić to, co ma do powiedzenia wieloletni premier Singapuru.

Spróbujmy zebrać warunki osiągania sukcesu według Lee Kuan Yew.

Pierwsze słowo klucz to dyscyplina. Są trzy warunki udanego przekształcenia społeczeństwa: zdecydowane kierownictwo, skuteczna administracja i dyscyplina społeczna – twierdzi Lee. Dyscyplina oznacza także bezwzględne przestrzeganie prawa, często surowego, włącznie z karą chłosty za niektóre przestępstwa czy karą śmierci. Wiąże się z tym również kwestia wolności osobistych.

Za dyscypliną i surowym prawem podąża w myśleniu Lee Kuan Yew pewien dystans wobec demokracji. Pytanie autorów: „Na ile istotny jest demokratyczny model Indii w zestawieniu z autorytarnym modelem Chin?". Odpowiedź premiera Singapuru: „Byłby istotny gdyby dawał efekty lepsze niż model chiński. Ale nie daje". Inny jego pogląd : „Przyznając nie jeden, lecz dwa głosy każdej osobie po czterdziestce i z rodziną mielibyśmy lepszy system, bo kobiety i mężczyźni w tym wieku są ostrożniejsi, gdyż głosują także z myślą o swoich dzieciach".

Lee Kuan Yew często mówi i pisze o singapurskiej merytokracji. Specyficzny jest dobór kadr do rządu i instytucji publicznych i połączony z rekordowo wysokimi zarobkami, porównywalnymi z zarobkami top menedżerów w prywatnych korporacjach. Wykłada także swoje poglądy na praktykę rządzenia. Uderzają skrótowością i trafnością. Na przykład: „ Jeśli chcesz być popularny cały czas, to rządzić będziesz źle".

Wydatki publiczne  Singapuru wynoszą zaledwie 15-17 proc. PKB, przychody 20-25 procent. To oznacza nie tylko nadwyżkę w budżecie, także relatywnie niskie podatki. A niskie podatki mają swoją podstawę ideową w strategicznym wyborze państwa nieopiekuńczego. Lee krytycznie ocenia to co dzieje się w Europie, a zaczyna dziać w Ameryce.

Ciekawe, że  równocześnie Singapur, który ma ogromne nadwyżki w budżecie państwowym  – kiedyś po 10 procent , teraz 5 – 6 proc. co roku - ma także spory dług publiczny przekraczający 100 procent  PKB (dane MFW i CIA Factbook*).  Ale oczywiście przy nadwyżce budżetowej rzędu 6 - 8 procent PKB co roku, rating Singapuru jest najwyższy z  możliwych.  Cała historia z długiem i budżetem  pokazuje konserwatywną filozofię rządu singapurskiego, odległą od standardów zachodnich.

Dziś dobra polityka makroekonomiczna, finansowa i probiznesowa, a nie cena pracy, stanowi o konkurencyjności Singapuru. Singapur od lat jest liderem rankingu Doing Business, zajmuje także aktualnie drugie miejsce w rankingu wolności gospodarczej Heritage Foundation i rankingu konkurencyjności Światowego Forum Ekonomicznego (GCI). Ten drugi dotyczy już nie tylko swobody prowadzenia biznesu , lecz także innych czynników, takich jak kwalifikacje pracowników, infrastruktura, zaawansowanie technologiczne, system bankowy, jakość instytucji i wiele innych.

Wielki nacisk na edukację – to kolejny sygnał płynący z książki, w której jest sporo obserwacji dotyczących znaczenia szkolnictwa i jego efektywności. Singapur jest dziś wielkim ośrodkiem akademickim i łowcą talentów z Azji i Afryki.

W sumie recepta Lee Kuan Yewa na sukces jest dość banalna. W 2000 roku pisał: „Nie ma powodów żeby przywódcom Trzeciego Świata nie mogło się udać osiągnięcie wzrostu gospodarczego i rozwoju, jeżeli będą w stanie utrzymać porządek społeczny, kształcić naród, zachować pokój z sąsiadami i zdobywać zaufanie inwestorów poprzez wspieranie rządów prawa". Niestety, jak wiemy od tego czasu tylko nieliczni konsekwentnie realizowali to zalecenie – Botswana, Chile, Turcja, niektóre kraje południowo-wschodniej Azji i Europy Środkowo-Wschodniej.


*) W skrócie rzecz wygląda tak: rząd emituje papiery skarbowe nie dlatego, że musi, bo ma nadwyżki i nie wolno mu nawet finansować wydatków budżetowych długiem, lecz w dwóch innych celach. Po pierwsze, by rozwijać rynek kapitałowy, a w szczególności obligacji, ustanawiając w ten sposób benchmark dla papierów korporacyjnych. Po drugie, emituje też drugi typ obligacji – niehandlowanych, które zaspokajają część potrzeb inwestycyjnych Central Provident Fund (CPF) – singapurskiego „megazusu" obejmującego swoim zakresem działania m.in. emerytury, renty, ubezpieczenia zdrowotne i publiczne budownictwo mieszkaniowe. CPF ma ogromne środki do zagospodarowania i czyni to za pośrednictwem rządu singapurskiego i rządowych korporacji inwestycyjnych.

Fot.: Departament Obrony Stanów Zjednoczonych, 2002, źródło: Wikipedia