Pokaż/Ukryj opcje strony

Kapitalizm ekstremalny

data publikacji: 10 Września 2013

autor: Piotr Aleksandrowicz

Ayn Rand to jedna z najciekawszych postaci wśród amerykańskich intelektualistów-libertarian. Autorka dwóch popularnych powieści, kilku scenariuszy filmowych, tekstów filozoficznych i publicystyki w obronie leseferyzmu. Po lekturze właśnie wydanej przez Zysk i s-ka książki "Kapitalizm - nieznany ideał" z esejami Ayn Rand, właściwie trudno mieć wątpliwości, że etatyści zniszczyli prawdziwy, leseferystyczny kapitalizm.

Swoje eseje o kapitalizmie i wolności Alisa Zinowiewna Rosenbaum, pseud. Ayn Rand) pisała głównie w latach 60 i 70. Zatem 50 lat temu widziała to, co dla wielu jest nadal niedostrzegalne – że etatyzm* odebrał wolność obywatelom nie tylko w krajach dyktatorskich i autokratycznych, ale również w demokracjach. Mieszany ustrój kapitalistyczno-etatystyczny w państwach wysokorozwiniętych zaprzecza wolnemu rynkowi i marnotrawi środki .

Ayn Rand jako filozof była zwolenniczką wolności, rozumu i zdrowego egoizmu. Jako publicystka leseferystyczna uważała, że idealnym systemem jest ten właśnie „w którym ludzie współdziałają nie jako kaci i ofiary, ani jako panowie i służba, ale jako handlowcy, używając nieprzymuszonej, wolnej wymiany dóbr dla wzajemnej korzyści”. Kapitalizm, który sławi Ayn Rand to kapitalizm leseferystyczny. Jej zdaniem ustrój ten został zniszczony pomimo jego niezrównanych rezultatów w XIX wieku, ponieważ nigdy nie dorobił się trwałej filozoficznej bazy. Przegrał, gdy świat zalała fala mistycyzmu, przy czym Rand rozróżnia dwa rodzaje mistycyzmu: mistycyzm ducha, związany z religiami, i mistycyzm mięśni oparty na przemocy , tak jak w różnych formach kolektywizmu - socjalizmu czy faszyzmu.

Za chwilę przedstawię 10 myśli, które wydały mi się szczególnie ciekawe w esejach Ayn Rand. Ale mówiąc szczerze sprowadzanie tego, co ma do powiedzenia, do wyboru kilku złotych myśli spłyca jej dorobek intelektualny, pozbawia nadzwyczajnej logiki i dojmującej racjonalności. Jak logiczne jest myślenie Rand pokazuje wywód o ekstremizmie. Według słownika ekstremalny to m.in. niezwykle wielki co do stopnia. ”Teza, że ekstremum jest złe, gdyż jest ekstremalne – wskazywanie na sam stopień, niezależnie od tego czego jest stopniem to absurd tak jawny, ze nie trzeba odwoływać się do żadnego arystotelizmu”. Oczywiście, Ayn Rand często sama spotykała się z zarzutami o „ekstremizm”. A przecież nawet skrajnie odległe od potocznej wiedzy poglądy jak np. przeciwko ustawodawstwu antymonopolowemu Rand też potrafi racjonalnie wytłumaczyć i obronić. „Pojęcie wolnej konkurencji wymuszonej przez prawo to groteskowa contradictio in adiecto. Znaczy to tyle: pod lufą karabinu zmuszać ludzi do wolności” – pisze sarkastycznie.

Z drugiej strony czytając eseje Ayn Rand warto pamiętać, że jej poglądy – mimo ogromnej popularności zwłaszcza powieści - często spotykały się nie tylko z emocjonalnymi, ale także z merytorycznymi polemikami. Nie da się także ukryć, że doświadczenie XIX i XX wieku pokazuje, iż leseferystyczny kapitalizm okazał się utopią, skoro nie został ani zrealizowany w pełni , ani utrzymany w kształcie z I połowy XIX wieku.

Zatem oto 10 myśli:

  1. Studiując człowieka bardzo wiele można się dowiedzieć o społeczeństwie, ale nie odwrotnie; badanie społeczeństw niczego nie mówi o człowieku (…) Każda nauka humanistyczna musi zaczynać od refleksji nad człowiekiem, a nie luźnym agregatem nazywanym wspólnotą.
  2. Jest jedna tylko naprawdę ważna kwestia : czy człowiek jest wolny? W dziejach ludzkości tylko jeden ustrój odpowiada na to pytanie twierdząco : kapitalizm. (…) Uznanie praw jednostki pociąga za sobą wyeliminowanie ze stosunków międzyludzkich przemocy fizycznej, gdyż zasady prawa może naruszyć tylko przemoc (…) Jedynym zadaniem rządu w takim ustroju jest ochrona praw człowieka, czyli ochrona go przed przemocą fizyczną. [Tu zdanie komentarza: pamiętajmy o dwóch kwestiach. Po pierwsze dla Rand kapitalizm to kapitalizm leseferystyczny. I po wtóre, wg Rand państwo nie może używać przemocy jako pierwsze. Może ją stosować tylko w obronie, przeciwko tym , którzy jako pierwsi zastosowali przemoc].
  3. W ustroju kapitalistycznym wszystkie międzyludzkie relacje są dobrowolne. Ludzie współpracują lub nie, zadają się ze sobą lub nie, w zależności od swych chęci, w zależności od tego co im podpowiada ich własny osąd, przekonania i interesy.
  4. Na wolnym rynku o ekonomicznej wartości pracy człowieka decyduje jeden tylko czynnik: dobrowolna zgoda innych, by wymienić z nimi ich pracę lub jej produkty.
  5. Zamożność Ameryki zrodziła się nie z powszechnej ofiary dla „wspólnego dobra”, lecz z twórczego geniuszu wolnych ludzi, którzy dążą do własnych indywidualnych celów i budują własne indywidualne fortuny.
  6. Ideologicznym korzeniem etatyzmu (czy kolektywizmu) jest zasada plemienna pierwotnych dzikusów, którzy zbyt prymitywni, by pojąć prawa jednostki, wierzyli , iż plemię jest najwyższym, wszechmocnym władcą.
  7. Gdyby mała grupa ludzi zawsze, niezależnie od kwestii i okoliczności, była uznawana za winną w starciu z każdą inną grupą, czy nazwalibyście to prześladowaniem; gdyby grupa ta zawsze miała płacić za grzechy, błędy, pomyłki każdej innej grupy, czy nazwalibyście to prześladowaniem? (..) Jeśli wasza odpowiedź brzmi „tak”, wtedy zadajcie sobie pytanie, jak wielką niesprawiedliwość akceptujecie, wspieracie i uwieczniacie. Gdyż grupą tą są amerykańscy biznesmeni.
  8. Władza ekonomiczna realizowana jest przy użyciu środków pozytywnych, jako, że oferuje nagrodę , zapłatę, wartość, podczas gdy władza polityczna realizowana jest przy użyciu środków negatywnych, jako, że grozi karą, krzywdą, uwięzieniem lub zniszczeniem. Narzędziem biznesmena jest wartość, narzędziem biurokraty jest trwoga.
  1. Status prawny prawdziwych przestępców jest znacznie lepszy niż biznesmenów. Prawa przestępców chroni one są przez obiektywne przepisy, obiektywne procedury i obiektywne zasady oceny dowodów. Każdego przestępcę uważa się za niewinnego, dopóki nie zostanie wykazana jego wina. Tylko biznesmeni – producenci, dostawcy, atlasowie na swych barkach dźwigający całą gospodarkę – uznani są z góry za przestępców, którzy dopiero muszą dowieść swojej niewinności. [Tu też zdanie komentarza: obrona biznesmenów w esejach Rand podnosi m.in, że to państwo, legislatura tworzy przepisy, które przedsiębiorcy muszą omijać, by przetrwać czy rozwijać się; to przepisy i ograniczenia tworzą warunki i zmuszają do korupcji; państwo faworyzując niektórych biznesmenów przez licencje czy franczyzy krzywdzi innych itd. Bardzo to ciekawe].
  2. Ameryka była najbardziej wolnym w krajem w dziejach, ale element etatyzmu był obecny w jej gospodarce od samego początku i z biegiem czasu potężniał za sprawą intelektualistów, którzy w większości są zwolennikami filozofii etatystycznej. [Intelektualiści] wolnych biznesmenów przedstawili jako „egoistycznych chciwców” sławiąc jednocześni e biurokratów jako przedstawicieli „służby publicznej”.

Zaś na zakończenie warto spojrzeć na esej ”Tylko nie przeszkadzajcie”, który przypomina skąd wziął się leseferyzm. Zwłaszcza… „dzisiaj, kiedy tak wielkim problemem jest „wzrost gospodarczy” a nasz obecny rząd obiecuje, iż będzie go „stymulował” – do powszechnego dobrobytu zmierzając poprzez coraz liczniejsze państwowe kontrole, które umożliwiają szastanie nietworzonym przez rozrzutników bogactwem”.

PS. W wyborze znalazły się także podobne w tonie artykuły Alana Greenspana, Nathaniela Brandena i Roberta Heseena - ludzi z kręgu Ayn Rand z lat 60. ubiegłego stulecia.

*Etatyzm: W ogólnym znaczeniu jest to koncepcja zakładająca podporządkowanie jednostkowych i grupowych interesów społeczeństwa interesowi państwa.

Szersze znaczenie pojęcia „etatyzm” jest często utożsamiane z wszelką ingerencją państwa w życie gospodarcze. Etatystyczne koncepcje polityki gospodarczej są często oparte na założeniach przeciwstawnych w stosunku do założeń koncepcji liberalnych. Zakładają one, że rynek jest z natury niesprawnym mechanizmem regulacyjnym, którego funkcjonowanie wywołuje różnego rodzaju skutki uboczne, nie zapewniając jednocześnie racjonalnego podziału dochodów i zasobów ani długookresowej efektywnej alokacji czynników wytwórczych. Etatyzm ma za zadanie przejęcie funkcji, których rynek nie może wypełnić, lub też przeciwdziałanie negatywnym zjawiskom będącym konsekwencją działania rynku. Koncepcje etatystyczne nie zakładają jednak zastępowania rynku przez państwo. Zadaniem państwa jest ingerencja w strukturę podmiotową rynku (subwencje) oraz wspomaganie pewnych jego elementów dotyczących popytu i podaży (ceny maksymalne i minimalne, płace minimalne, świadczenia społeczne).