Pokaż/Ukryj opcje strony

Merkantylizm

data publikacji: 1 Października 2014

autor: NBPortal

Przełom wieków XV i XVI to okres dynamicznego wzrostu gospodarczego w Europie. Wywołały go przede wszystkim wielkie odkrycia geograficzne, przede wszystkim Nowego Świata, czyli Ameryki oraz szlaku morskiego wokół Afryki. Jednocześnie wiek XVI obfitował w odkrycia naukowe (jak na przykład teoria Kopernika przedstawiona w dziele z 1543 roku: "O obrotach sfer niebieskich") oraz wynalazki techniczne, że wymienimy chociaż napęd wodny w produkcji hutniczej, czy wykorzystanie węgla kamiennego do wytopu surówki.

Postęp naukowo-techniczny odbywał się na niespotykaną od wieków skalę. Świat wchodził w erę renesansu. Odrodzenie miało jednak wymiar nie tylko teoretyczny w dziedzinie nauki i techniki. Również w sferze społecznej, kulturalnej i religijnej (95 tez Marcina Lutra, które w 1517 roku dały początek reformacji) można było zaobserwować niebagatelne przemiany.

Renesans przyniósł negację średniowiecznych norm i reguł życia społecznego. Reformacja stwarzała podstawy intelektualnej i religijnej aprobaty dla nowych obszarów działalności człowieka, w tym dla inwestowania kapitału kupieckiego oraz przemysłowego. Powoli eliminowano ze świadomości społecznej średniowieczne teorie ekonomiczne głosząc potrzebę życia oszczędnego, ale zarazem zdyscyplinowanego, które jest syntezą umiejętności zaspokajania potrzeb teraźniejszych oraz tworzenia warunków do rozwoju rodzącej się gospodarki w przyszłości.

W tych warunkach postępował proces kształtowania się elementów ustroju kapitalistycznego, zwłaszcza w nowo wyrastających imperiach, takich jak Portugalia, Hiszpania, Niderlandy czy Wielka Brytania. Interesy silnych monarchii zbiegają się w tym okresie z oczekiwaniami formującej się klasy kapitalistycznej, wywodzącej się głównie z arystokracji, choć można już było wcześniej zauważyć rosnącą rolę mieszczaństwa w kreowaniu stosunków ekonomicznych o szerszym zasięgu. Sojusz interesów polegał w znacznej mierze na wykorzystaniu kapitału do prowadzenia działalności handlowej i produkcyjnej, a przez to realizację celów politycznych. Państwo z kolei realizowało politykę protekcyjną (szczególnie w obszarze celno-handlowym) chroniła poprzez regulacje pozaekonomiczne interesy rodzimego kapitału w walce zarówno o wewnętrzny jak i zewnętrzny rynek zbytu oraz rynki pozyskiwania surowców.

Nowo powstające regulacje stwarzały porządek prawny w obszarach zatrudnienia, przepływu kapitału, ale także i możliwość manipulowania emisją pieniądza oraz stopą procentową. Rozwijała się wymiana towarowo-pieniężna i akumulacja (gromadzenie) kapitału, która sprzyjała ekspansji handlu międzynarodowego, co także pomagało znaleźć rynki zbytu dla rodzimej produkcji manufakturowej.

Wolna siła robocza i nagromadzenie kapitału sprzyjały tworzeniu przedsiębiorstw kapitalistycznych. W owym czasie panowała bowiem tendencja zastępowania pańszczyzny czynszem dzierżawnym, stawiano na wzrost wydajności pracy (a tego trudno oczekiwać od niewolnika) i podnoszenie kwalifikacji, co miało zaowocować zwiększonymi zyskami z inwestycji. W ten sposób kształtowały się początki nowego systemu społeczno-ekonomicznego opartego z czasem w głównej mierze na działalności gospodarczej mieszczaństwa (burżuazji) i nowych poglądów ekonomicznych zwanych dzisiaj merkantylizmem. Ten system dał później podwaliny pod nowy ustrój gospodarczy - kapitalizm.

Merkantylizm jako polityka ekonomiczna państwa pojawił się na początku XVI wieku. Jego przedstawiciele starali się uzasadnić celowość prowadzenia przez państwo polityki przyspieszonego rozwoju gospodarczego, opartego na dwóch filarach: monarchii absolutnej i handlu zagranicznym, którego celem miało być dostarczenie dalszych środków na rozwój i umacnianie państwa. W merkantylizmie kapitał kupiecki był podstawą nie tylko krajowej i międzynarodowej wymiany handlowej, ale zarazem środkiem do rozwoju kapitalistycznego przemysłu manufakturowego. Zatem merkantylizm można w szerszym zakresie interpretować jako ekonomiczną ideologię całej klasy nowych posiadaczy kapitału (mieszczaństwa, kupców, bankierów, przemysłowców, określanych mianem burżuazji) w pierwotnym okresie akumulacji kapitału. W związku z tym, że kluczowym procesem w życiu gospodarczym państw była sfera wymiany, badania merkantylistów koncentrowały się na zagadnieniu cyrkulacji np. towarów. Poglądy merkantylistów są laickie i przeciwstawiają się normatywnym pojmowaniem rzeczywistości, typowym przede wszystkim dla kościoła katolickiego. Podstawą dociekań nie jest autorytet, nakazy, lecz fakty wynikające z empirycznej obserwacji rzeczywistości, w tym wypadku rzeczywistości społeczno-ekonomicznej. Choć merkantylizm nie tworzy jeszcze kompletnego systemu teorii ekonomii, to daje już podstawy do późniejszego rozwoju nauki ekonomii, uogólniając pewne zjawiska gospodarcze.

Wczesny merkantylizm wiąże się z pojęciem monetaryzmu lub bulionizmu i wysuwa na czoło rozważań rolę i sposób emisji pieniądza jako środka wymiany. W średniowieczu za podstawę gospodarowania uznawano uprawę ziemi. Merkantyliści dopatrują się podstawy gospodarowania w uprzemysłowieniu oraz w pieniądzu. W tamtym czasie pojawił się konflikt pomiędzy różnymi koncepcjami pieniądza. Z jednej strony ujęcie metalistyczne głosi, że walor pieniądza zależy od zawartości w nim kruszcu szlachetnego. Przeciwstawna teoria nominalistyczna akcentuje przede wszystkim wartość zewnętrzną, a więc nadaną danej monecie przez siłę nabywczą stanowioną przez państwo. W późniejszym okresie to właśnie ta teoria zyskała praktyczne potwierdzenie w życiu gospodarczym. Zdaniem merkantylistów źródłem bogactwa kraju jest pieniądz kruszcowy. Jednostka jest bogata, jeśli dysponuje dużą ilością pieniądza kruszcowego, a jej dochody przewyższają wydatki. Państwo jest bogate wtedy, gdy w obiegu znajduje się duża ilość pieniędzy oraz gdy ma dodatni bilans handlowy, czyli eksport jest wyższy od importu.

Aktywność gospodarcza oraz bogactwo społeczeństwa zależne jest od ilości pieniądza kruszcowego. W tym właśnie sensie należy pamiętać, że w dobie merkantylizmu wiele państw nieposiadających naturalnych zasobów osiągnęło wysoki poziom ogólnego dobrobytu i zamożności. Przykładem takich krajów były w ówczesnej Europie m.in. Holandia i państwa włoskie (Wenecja, Florencja). W przeciwieństwie do nich Hiszpania, która posiadała bogate złoża kruszców nie należała do potęg gospodarczych ówczesnej Europy, ale wynikało to z zupełnie odmiennie prowadzonej polityki. Bogate w pieniądz państwo może skuteczniej ściągać podatki i realizować swoje zadania ( jak choćby utrzymanie wojska) bez dodatkowego obciążenia dla gospodarki.

Warunkiem zwiększenia się ilości pieniądza w gospodarce jest nadwyżka eksportu dóbr nad importem. W tym kontekście handel był podstawą rozwoju i ekonomicznego bytu wielu państw. To handel był głównym motorem przemian i - przede wszystkim - dostarczając pieniądz był faktycznym źródłem bogactwa. Pozostawało pytanie co należy produkować, w co inwestować i w konsekwencji co eksportować.

Merkantyliści przedkładali nad produkcję rolną wytwarzanie dóbr przemysłowych. Eksport wyrobów przemysłowych przynosi większe zyski, ponieważ nie sprzedaje się jedynie surowca, ale także pracę dodaną w fazie produkcji. Taka kombinacja umożliwiła realizację polityki otrzymania zysku, czyli nadwyżki pieniężnej przychodów nad kosztami wytworzenia. W przypadku produkcji rolnej nie ma już takiego pola manewru do manipulacji ceną w zależności od pracy dodanej, ponieważ dobra są generalnie porównywalne. Ponadto merkantyliści argumentowali, że w przeciwieństwie do produkcji rolnej produkcję przemysłową można dowolnie zwiększać. Oczywiście należy pamiętać, że odnosimy się do rzeczywistości okresu, w którym postęp techniczny jeszcze nie stwarzał warunków do intensywniejszej uprawy roli. Natomiast wynalazki techniczne umożliwiały wydajniejszą produkcję przemysłową.

Nowe poglądy na wyższą opłacalność produkcji stały w ostrej opozycji do panującej w starożytności i szczególnie w średniowieczu oceny godności zawodu i działalności gospodarczej. Wzrost znaczenia rzemiosła, manufaktur i handlu stworzył nowe kryterium oceny wartości działalności gospodarczej - mianowicie, kryterium zysku, będącego jednym z fundamentów gospodarki wolnorynkowej. Koncepcja świata jako "civitas dei", czyli wspólnoty wiernych państwa bożego, upadła pod naciskiem samogospodarującego silnego państwa. Monarchie koncentrowały się nie na ogólnym dobrobycie wszystkich ludzi, ale bogactwie własnego państwa, które, zdaniem merkantylistów, powinno się przejawiać m.in. w postaci dobrze rozwiniętej infrastruktury (dróg, mostów, żeglugi morskiej i śródlądowej). Osiągnięcie tego celu może się wiązać z ubożeniem innych państw, co w świetle ograniczonej ilości zasobów pieniądza kruszcowego nie wydawało się niczym nadzwyczajnym, a wręcz naturalnym. Dla merkantylistów było oczywiste, że bogacić można się tylko kosztem innych, ponieważ zasoby światowego bogactwa nie są nieograniczone. Stąd często dochodziło do sporów czy wręcz walki np. Anglii o panowanie na morzu. Inną formą walki były wojny celne między państwami, bowiem zadaniem państwa, zdaniem merkantylistów, powinna być ochrona rodzimej produkcji i rynku wewnętrznego, m.in. poprzez udzielanie subwencji, stosowanie ceł ochronnych czy zdobywanie nowych kolonii, które z jednej strony miałyby być źródłem pozyskiwania surowca, a z drugiej nowym rynkiem zbytu dla rodzimej produkcji. Niestety, do konfliktu interesów społeczno-ekonomicznych dochodziło zarówno na arenie międzynarodowej, jak i wewnątrzkrajowym życiu gospodarczym.

Charakterystyczna dla tego zjawiska była chociażby, walka w ówczesnej Anglii pomiędzy różnymi kompaniami handlowymi. Z drugiej strony wszystkie kompanie narzekały na spekulacyjne manipulacje bankierów i finansistów. Merkantyliści zdawali sobie sprawę z braku harmonii interesów jednostek, a przez to interesów społeczeństwa i całego państwa. Dopuszczali tym samym możliwość sytuacji, kiedy to indywidualnej stracie kupca towarzyszy określony zysk państwa. Wszystkie te zagrożenia dla stabilności systemu merkantylistycznego mogą być skutecznie niwelowane przez protekcyjną politykę państwa w dziedzinie wymiany międzynarodowej, zabezpieczającej interesy rodzimego kapitału, jeśli chodzi o monopol na pewnym obszarze jak i dostępność do rynków zbytu. Wynika z tego, że zasadniczym czynnikiem rozwoju gospodarczego kraju jest ingerencja państwa w życie gospodarcze. Głównym zadaniem państwa było stwarzanie warunków kupcom do jak najlepszego rozwoju, co w efekcie ma się przekładać na dodatnie saldo bilansu handlowego - czyli nadwyżkę eksportu nad importem. Tu warto zauważyć, że merkantyliści jako pierwsi podjęli kwestię bilansu handlowego i jego wpływu na kondycję gospodarczą państwa.

We wczesnej fazie merkantylizmu państwo realizowało właśnie politykę dodatniego bilansu handlowego, stosując rozmaite środki przymusu administracyjnego. Jednak wraz z postępem myśli ekonomicznej powoli zaczęto dopuszczać możliwość importu dóbr, które w rzadkich ilościach występują na terenie danego państwa. Wnioskiem, jaki nasuwał się z takiego podejścia jest teza, iż bezcelowe jest ograniczanie importu, ale kluczowe dla powiększania zasobów pieniądza kruszcowego jest zwiększenie produkcji przemysłowej na eksport oraz produkcja dóbr antyimportowych. Realizacji tego celu miała służyć m.in. polityka protekcjonizmu celnego.

Oczywiście wysokiemu cłu podlegały wszelkie dobra, które mimo występowania na rodzimym rynku, były importowane. Z drugiej strony dobra, występujące rzadko, a co więcej służące w procesie produkcji wyrobów na eksport, powinny być zupełnie z cła zwolnione. Jednocześnie państwo (między innymi dla zapewnienia spokoju społecznego) powinno dbać o niskie ceny żywności, tak, aby jak najmniejsze były wynagrodzenia robotników. Miało to gwarantować utrzymanie niskich kosztów pracy i wyższej konkurencyjności towarów na rynkach światowych. Ponadto niska płaca miała nauczyć pracowitości oraz związać osobę z miejscem pracy.

Państwo, zdaniem merkantylistów, powinno jednocześnie aktywnie wspierać rozwój manufaktur oraz produkcję przemysłową, szczególnie poprzez inwestycje w infrastrukturę wspierającą pośrednio wzrost gospodarczy. Kolejnym zadaniem winno być wspieranie czy wręcz pobudzanie aktywności gospodarczej ukierunkowane na obywateli. Jednocześnie coraz większa była liczba tak zwanych ludzi luźnych - np. wyrugowanych z ziemi chłopów, którzy mieli duży problem z przyzwyczajeniem się do nowych warunków pracy w manufakturze. Państwo zdawało sobie sprawę z konieczności uproduktywnienia społeczeństwa, często poprzez surowe zakazy żebractwa czy powszechnego obowiązku pracy. Za przykład mogą służyć tzw. "krwawe ustawodawstwa" w Anglii przeciwko włóczęgom. Merkantyliści postulowali, że oprócz mężczyzn pracować powinny także kobiety oraz dzieci od piątego roku życia. Uważali bowiem, że kraj jest wtedy bogaty, gdy wiele osób (najlepiej wszyscy) znajduje zatrudnienie w produkcji. Oczywiście koncepcja ta jest ściśle związana z postulatem uprzemysłowienia.

Merkantylizm, jak każda inna doktryna, miał swoich wybitnych przedstawicieli. Sam merkantylizm ma zdecydowanie charakter praktyczny aniżeli teoretyczny. Uczeni koncentrowali się przede wszystkim na analizie związków przyczynowo - skutkowych. W zależności od regionu Europy merkantylizm miał różny charakter oraz rozkładał inne akcenty. Anglia to klasyczny przypadek państwa funkcjonującego w systemie merkantylistycznym. Kluczową postacią w tamtejszym środowisku był jeden z głównych teoretyków nurtu Thomas Mun, orędownik teorii dodatniego bilansu handlowego, uważający handel zagraniczny za najważniejsze źródło zamożności. Podobne poglądy głosił inny Brytyjczyk sir Josiah Child, który był z kolei zwolennikiem niskiej stopy procentowej, co miało ułatwić udzielanie pożyczek na inwestycje, między innymi w handlu dalekomorskim. Przyczynił się on do uporządkowania systemu bankowego na wyspach oraz powstania Banku Anglii w 1649. We Francji najwybitniejszym przedstawicielem merkantylizmu był Jean Bidon, zdecydowany orędownik ingerencji państwa. Postulował wprowadzenie wysokich barier celnych na towary importowane poza surowcami i żywnością. Zauważył on związek pomiędzy rosnącą ilością pieniądza w gospodarce, a wzrostem cen dóbr. W dzisiejszych czasach taki związek określa ilościowa teoria pieniądza. W Hiszpanii aktywnie działała tzw. szkoła teologów-ekonomistów zwana również Szkołą z Salamanki. Należeli do niej m.in. Luizi Orteza, Juan de Mariano czy Domingo de Sato. Przedstawiali poglądy, wedle których różnicy w kursach walut nie należy upatrywać w różnej zawartości kruszcu szlachetnego, ale w rzadkości lub obfitości występowania monet, które zmniejsza lub zwiększa ich wartość. Teoria ta jest dzisiaj znana jako parytet siły nabywczej waluty. W Niemczech Joseph von Sonnenfells był zwolennikiem maksymalnego wzrostu liczby ludności, potrzeby wszechstronności produkcji i handlu. Od tego zależy siła militarna państwa oraz siła podatkowa ludności. Także w Rosji, szczególnie pod rządami cara reformatora Piotra I, realizowana była polityka oparta na poglądach dwóch uczonych Iwana Pososzkowa i Iwana Stołykowa. Jednak w praktyce była ona źle realizowana przede wszystkim poprzez psucie monety, do czego przyczyniał się sam władca. W Polsce przełomu wieków XVI i XVII poglądy merkantylistyczne znacząco nie odbiegały od koncepcji głoszonych na innych częściach kontynentu. Jednak w szlacheckiej Polsce przywiązanej do pańszczyzny i produkcji rolnej, ze znikomą pozycją społeczną i ekonomiczną mieszczaństwa - polityka protekcjonalizmu państwa nie przybrała form typowych dla Europy Zachodniej. Szczególnie w obszarze obciążeń celnych. Rzeczpospolita miała bardzo słaby aparat władzy wykonawczej, która była warunkiem koniecznym prowadzenia skutecznej polityki merkantylistycznej.

Merkantyliści prowadząc wnikliwą obserwację rynku, klasyfikując dostrzegane zjawiska przygotowali swoim następcom mocny fundament faktograficzny. Merkantylizm nie wytrzymał jednak próby czasu. Postulowana przez większość merkantylistów potrzeba ingerencji państwa przegrała z zasadą liberalizmu gospodarczego, będącego podstawą ekonomii klasycznej, której pionierem i głównym architektem był Adam Smith. Niemniej, nie można nie docenić ich wkładu w rozwój gospodarczy Europy.