Ubezpieczenie z funduszem

Ocena: 2.3, Liczba oddanych głosów: 6Ocena: 2.3, Liczba oddanych głosów: 6Ocena: 2.3, Liczba oddanych głosów: 6Ocena: 2.3, Liczba oddanych głosów: 6Ocena: 2.3, Liczba oddanych głosów: 6
6
piątek, 10 lutego 2006 13:03
Zdjecie: Ubezpieczenie z funduszem

Ci, którzy chcą czuć się bezpieczniej, a jednocześnie chcą by ich pieniądze "pracowały" - powinni zainteresować się specjalnymi produktami - polisami ubezpieczeniowymi z funduszem inwestycyjnym. Idea funkcjonowania jest prosta: klient wpłaca składkę, której część jest przeznaczana na ochronę ubezpieczeniową, a część wędruje do funduszu inwestycyjnego, który inwestuje te pieniądze na rynku finansowym. Niestety, oprócz wielu zalet, mają te produkty i sporo wad...

Każdy, kto myśli o finansowym bezpieczeństwie, prawdopodobnie najpierw pomyśli o którymś towarzystw ubezpieczeniowych i wykupie odpowiedniej polisy: na życie, na mieszkanie, OC lub innej. Ten, kto chce, by jego pieniądze "pracowały" pewnie od razu pomyśli o giełdzie lub funduszach inwestycyjnych. A ci, którzy chcą i jedno i drugie jednocześnie? Stwórzmy produkt, który z jednej strony będzie chronił a z drugiej pozwalał inwestować pieniądze i być może całkiem nieźle zarabiać. No i tak to pewnie eksperci inwestycyjni wraz ze specami od marketingu stworzyli.. poliso-fundusze.

Określenie poliso-fundusze brzmi mało zgrabnie, dlatego lepiej jest mówić o polisie połączonej z funduszami (warto tu zwrócić na chwilę uwagę na liczbę pojedynczą "polisa" i liczbę mnogą "fundusze", wyjaśni się to za chwilę). Bo i tak te produkty powstają - towarzystwo ubezpieczeniowe tworzy taki produkt wspólnie z wybranym przez siebie funduszem inwestycyjnym i jest on sprzedawany, zarówno przez towarzystwa, jak i fundusze.

Idea funkcjonowania polis z funduszami produktów jest prosta: klient wpłaca składkę (raz na miesiąc, kwartał lub na rok), z której część wędruje do zakładu ubezpieczeniowego (te pieniądze przeznaczane są na ochronę ubezpieczeniową), a część kierowana jest do któregoś z TFI - towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Tam jest inwestowana w różne instrumenty na rynku finansowym w zależności od - i tu wyjaśnienie wspomnianej liczby mnogiej "funduszy" - rodzaju funduszu, który jest połączony z wybraną polisą (jeśli to będzie fundusz akcyjny - to pieniądze będą lokowane w akcjach firm notowanych na giełdzie, jeśli fundusz "stabilny", papierów wartościowych - to najczęściej będzie to inwestycja w obligacje - zgodnie z tzw. portfelem inwestycyjnym funduszu). Ale tu uwaga - ci, którzy chcieliby zainwestować w taki produkt powinni trochę czasu poświęcić na dokładne zapoznanie się z funkcjonowaniem polis z funduszami, ponieważ maja one równie wiele zalet co i wad.

Przede wszystkim - bardzo dokładnie sprawdzić jak dzielona jest składka. Brak przejrzystości, a także "niechęć informacyjna" ubezpieczycieli i funduszy w jasnym i precyzyjny  informowaniu klientów - ile i kiedy wędruje na ochronę, a ile na inwestycje - to jedna w podstawowych wad tych produktów. Przy podziale oszczędności bardzo istotną sprawą jest również tzw. alokacja. Jest to informacja o podziale, przekierowaniu określonej sumy pieniędzy na inwestycje w kolejnych latach (np. w pierwszym roku 28%, w drugim 80%, a 90% dopiero w trzecim).

No i druga niezmiernie ważna sprawa - wysokie koszty. Ze zrozumieniem za co i ile płacimy może być trochę problemów, ponieważ ubezpieczyciel nalicza swoje opłaty a fundusz swoje. Klient przy opłatach za część "ochronną" najczęściej przy wpłacaniu składki (są określane minimalne sumy) pokrywa opłatę dystrybucyjną (administracyjną) oraz opłatę za ubezpieczenie, natomiast za część związaną z funduszem za prowadzenie rejestru. Dużo poważniejszym obciążeniem, wg obserwatorów, jest jednak podwójna opłata za zarządzanie (ci, którzy inwestują w funduszach doskonale znają ten termin) - pobiera ją nie tylko ubezpieczyciel (raz w roku, kilka proc.), ale i fundusz (również kilka proc.). Sprzedający te produkty naliczają również i często różne opłaty dodatkowe (np. jeden z funduszy nalicza dodatkowe opłaty za dodatkowe lokacyjne składki).

Wiele uwagi trzeba również poświęcić na "zlustrowanie" części ubezpieczeniowej produktu. Trzeba sprawdzić dokładnie od jakich ryzyk polisa ma nas chronić (czy wszystkie będą sensowne i potrzebne?), wysokość sumy gwarancyjnej, ile jest przekazywane na część ochronną i kiedy, jakie świadczenie otrzyma klient na wypadek śmierci. Obowiązkowo trzeba sprawdzić także minimalny czas trwania polisy (produkty bywają tak skonstruowane, że wypłata zgromadzonych oszczędności możliwa jest dopiero po minimalnym okresie, np. 3 lat, pod groźbą utraty części oszczędności).

Co w zamian? No właśnie bezpieczeństwo plus inwestycja. Jeśli fundusz, w którym środki zainwestujemy, będzie miał wysokie zyski można zarobić więcej niż na lokacie (na tyle dużo, by pokryć opłaty i prowizje oraz zrekompensować inflację). Sprzedawcy reklamują również swoje produkty, jako te, od których nie jest naliczany podatek od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki, 19%). Z pewnością należy to zaliczyć na plus polisy z funduszem.


Ocena:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Liczba oddanych głosów: 6

Ilość komentarzy: 0
Wasze komentarze