Czy kredyty hipoteczne w walucie obcej są ryzykowne? |
15 |
Kredyty hipoteczne w walutach obcych w ostatnich latach cieszyły się dużym powodzeniem. Dla klientów decydujące znaczenie miał niski koszt pożyczania pieniędzy. Stosunkowo małe oprocentowanie sprawiało, że płacone raty były mniejsze niż przy kredytach w złotych nawet w okresach osłabienia krajowej waluty. Jednak sytuacja ta może zmienić się, co trudno przewidzieć. A kredyt hipoteczny zwykle spłacany jest przez wiele lat.
Prawdziwą furorę w ostatnich latach zrobiły kredyty hipoteczne w walutach obcych. Według ostatnich danych prawie dwie trzecie kredytów na zakup mieszkań nominowanych jest we frankach szwajcarskich, euro i dolarach. Pożyczający pieniądze na zdobycie nowego lokum wybierali takie rozwiązanie, bo było ono najtańsze. Płacone raty były znacznie niższe niż w przypadku kredytów w złotych. Było tak nawet w okresach osłabienia polskiej waluty, gdy wraz ze wzrostem wartości długu zwiększały się comiesięczne płatności.
Działo się tak dlatego, że o kosztach kredytu decydują w znacznym stopniu prowizje i dodatkowe opłaty. Duże znaczenie mają także stopy procentowe. A te zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w strefie euro oraz w Szwajcarii na początku tej dekady spadły do rekordowo niskich poziomów. W tym czasie z powodu wysokiej inflacji stopy w Polsce pozostawały stosunkowo wysokie. Znaczna różnica w oprocentowaniu sprawiała, że na zaciągnięcie kredytu walutowego mogły sobie pozwolić także osoby, których sytuacja materialna nie pozwalała na zadłużenie się w złotych.
Ale w finansach, jak w życiu, możliwe są zmiany, a kredyty hipoteczne zaciąga się zwykle na wiele, nawet kilkadziesiąt lat. Nie sposób przewidzieć jak sytuacja rozwinie się w przyszłości, ale trudno liczyć, by stopy procentowe pozostawały niezwykle niskie przez tak długi okres czasu. Prędzej czy później pójdą znacznie w górę. W Stanach Zjednoczonych w ciągu dwóch i pół roku podstawowa stopa tamtejszego banku centralnego wzrosła z jednego do czterech procent. Tymczasem wraz z wyraźnym ograniczeniem tempa podwyżek cen, stopy procentowe w Polsce zmalały i są już najniższe w historii, niewiele przewyższając poziom tych zza Atlantyku. W ostatnim czasie w górę poszły także koszty pożyczania pieniądza w strefie euro i Szwajcarii. A z pozoru niewielka nawet podwyżka oprocentowania znacznie zwiększa koszty obsługi kredytu. W jej rezultacie wysokość płaconej raty może trwale zwiększyć się o ładnych kilka procent.
Przede wszystkim jednak narażeni jesteśmy na ryzyko wynikające z wahań kursów walutowych. Można na nich zyskać, bo gdy złoty umocni się, przy spłacie kolejnej raty płacimy mniej za dolary, euro czy franki. Kiedy jednak polska waluta słabnie, wartość zobowiązania zwiększa się. A różnice mogą być pokaźne. Wystarczy prześledzić zmiany kursów walutowych z ostatnich lat. W okresie od połowy 2001 do końca 2004 roku euro i frank szwajcarski podrożały o przeszło 40 procent. I pomimo wyraźnego umacniania się złotego w ciągu ostatnich dwóch lat ich notowania nie powróciły do poziomu sprzed tej zwyżki. Ci, którzy zdecydowali się wówczas na wzięcie kredytu w jednej z tych walut wciąż muszą zwrócić do banku znacznie więcej kapitału niż od niego dostali.
A zawsze należy brać pod uwagę spełnienie się najbardziej czarnego scenariusza. Wzrost stóp procentowych i jednoczesne osłabienie złotego może doprowadzić do sytuacji, że kredytobiorcy nie będzie stać na zapłatę kolejnych rat. Przy tym nie ma co liczyć, że zawczasu dokona się przewalutowania kredytu, czyli zmiany waluty w której zaciągnięto zobowiązanie waluty. Doświadczenie pokazuje, że tego typu decyzje są zwykle spóźnione, a ponadto wiążą się ze znacznymi kosztami, gdyż za każdą tego typu operację banki pobierają prowizję.
Mimo istnienia tych niebezpieczeństw wielu nadal skłonnych jest zadłużyć się raczej w walutach obcych niż w złotych - pokusa płacenia niższej raty, przynajmniej na początku, jest często nieodparta. Jednak należy zawsze pamiętać o podstawowej zasadzie - kredyty długoterminowe najlepiej zaciągać w walucie, w której się zarabia. Jest prostszy w spłacie, gdyż z góry wiadomo jaka jest wysokość rat i nie trzeba martwić się o sytuację na rynku walutowym.
| Ocena: | |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | |
| Liczba oddanych głosów: 15 |
Zobacz również
- 2008.06.10 11:52 KARTY: Sprawdź kartę przed wyjazdem za granicę (I)
- 2007.01.14 09:57 Bankowy tytuł egzekucyjny
- 2007.01.13 16:37 Dług nie jedno ma imię
- 2006.01.01 14:50 KONTO: Figa z makiem.. zamiast konta, lokaty
- 2005.12.21 13:08 KONTO: "Serwisuj" swoje konto...
Ilość komentarzy: 1
Wasze komentarze
- osłabienie złotgo Autor: mr_diesel 2009-03-19 11:29




