„Złota inwestycja” w przenośni i dosłownie

Ocena: 4.3, Liczba oddanych głosów: 12Ocena: 4.3, Liczba oddanych głosów: 12Ocena: 4.3, Liczba oddanych głosów: 12Ocena: 4.3, Liczba oddanych głosów: 12Ocena: 4.3, Liczba oddanych głosów: 12
12
czwartek, 29 października 2009 10:30 | Autor: Paweł Cymcyk
Zdjecie: „Złota inwestycja” w przenośni i dosłownie – o złocie i zarabianiu na nim

„W kryzysie bardzo łatwo jest zostać milionerem – pod warunkiem, że wcześniej było się miliarderem.” Bob Hope

Myśląc o złocie oczami wyobraźni widzimy złote sztaby przechowywane w bankowych skarbcach, które kosztują miliony i nawet nie marzymy, że kiedykolwiek będziemy posiadaczami takiej kosztowności.

Czy inwestować w złoto?

Złoto od zawsze było drogocenne i kojarzyło się z bogactwem. Od początku istnienia cywilizacji, kto miał złoto lub do niego dostęp był uważany za niezwykle ważną osobę. Ten stan utrzymuje się do dziś. Złoto w każdej postaci jest towarem pożądanym i drogim. Wiele osób nie traktuje tego cennego kruszcu jako inwestycji, przez co dużo częściej kontakt ze złotem mamy u jubilera, a nie w banku. A przecież wartość złota wynika z dwóch prostych faktów: jest go mało i nie da się go szybko wyprodukować. Te czynniki decydują o jego przewadze w porównaniu z pieniędzmi, które z czasem tracą na wartości. Dlatego też największe instytucje i banki centralne przechowują część swoich oszczędności w sejfach pod postacią lśniących sztabek.

W swojej długiej historii złoto wielokrotnie okazywało się wyjątkowo dobrą inwestycją. Szczególnie dobrze sprawdzało się podczas okresów niepewności na rynkach, a najlepiej w momentach zagrożenia konfliktami zbrojnymi. Można by zatem sądzić, że złoto będzie wymarzoną inwestycją dla wszystkich, którzy nie chcą uczestniczyć w obecnych giełdowych zwrotach od histerii do euforii. Niestety sytuacja nie jest tak prosta. Od początku kryzysu finansowego sentyment do złota systematycznie rósł u coraz większej liczby inwestorów, zwłaszcza tych który tracili pieniądze na akacjach. Przez to cena kruszcu osiągnęła rekordowy poziom 1032 dolarów za uncje (31,1 grama) w marcu 2008 roku . Od tego momentu pękła bańka spekulacyjna na rynkach wszystkich surowców – zarówno tych szlachetnych (srebro, złoto, platyna) jak i przemysłowych (miedź, ropa). Złoto nawet pomimo swojej niezwykłego uroku nie zdołało oprzeć się spadkom i straciło na wartości już 30 procent. Teraz żółty metal już odrobił straty i znajduje się ponownie przy szczytach, co jest skutkiem narastających obaw inflacyjnych po wpompowaniu w światową gospodarkę bilionów dolarów w programach stymulujących wzrost gospodarczy.

TABELA1: Kiedy są dobre czasy dla złota?

Inwestuj w złoto gdy: Uzasadnienie wzrostu cen
Tanieją akcje Bessa na rynkach giełdowych powoduje powrót zainteresowania najbardziej podstawowymi dobrami i surowcami jak złoto, srebro, platyna
Inflacja rośnie Im większa stopa inflacji tym szybciej pieniądze tracą na wartości; sposobem na zabezpieczenie się przed stratą kapitału jest inwestycja w towary, których wartość rośnie wraz ze wzrostem inflacji – tak zachowuje się złoto
Zwiększają się napięcia geopolityczne Historia ceny złota niezbicie udowadnia, że w trakcie wojny ceny kruszcu rosną o kilka-kilkanaście procent co jest spowodowane niechęcią do walut i potrzebą posiadania realnego dobra jakim jest złoto
Inwestujesz tylko w jeden rodzaj aktywów Dywersyfikacja to słowo klucz. W swoim portfelu inwestycyjnym powinniśmy posiadać co najmniej 3 rodzaje aktywów z grupy: akcje, obligacje, gotówka, surowce, waluty. Odpowiednie dobranie proporcji to już indywidualna kwestia


 


Ocena:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Liczba oddanych głosów: 12

Ilość komentarzy: 0
Wasze komentarze