Poziom inflacji - kryterium stabilności cen

Ocena: 3.2, Liczba oddanych głosów: 6Ocena: 3.2, Liczba oddanych głosów: 6Ocena: 3.2, Liczba oddanych głosów: 6Ocena: 3.2, Liczba oddanych głosów: 6Ocena: 3.2, Liczba oddanych głosów: 6
6
Środa, 21 lipca 2010  15:20 | Autor: NBP
Zdjecie: Poziom inflacji - kryterium stabilności cen

Zgodnie z unijną definicją, dany kraj spełnia kryterium stabilności cen, gdy jego średnioroczna inflacja (liczona jako 12-miesięczna średnia ruchoma, mierzona indeksem HICP - ang. Harmonised Index of Consumer Prices) nie przekracza tzw. wartości referencyjnej.

Wartość ta wyznaczana jest na podstawie średniej arytmetycznej z inflacji w trzech krajach UE najlepszych pod względem stabilności cen (ang. the three best-performing Member States in terms of price stability), powiększonej o 1,5 pkt. proc.

Do weryfikacji, czy powyższe kryterium zostało spełnione posługujemy się więc zharmonizowanym indeksem cen konsumpcyjnych HICP.

HICP nieco się różni od najbardziej popularnego w Polsce wskaźnika cen dóbr i usług konsumpcyjnych - CPI. Przykładowo, HICP dodatkowo uwzględnia wydatki ponoszone przez cudzoziemców na zakup towarów i usług w Polsce, czy szacunkowe wydatki ponoszone przez osoby przebywające w szpitalach. Oba wskaźniki odpowiadają też na różne pytania. Inflacja mierzona wskaźnikiem CPI mówi nam o ile więcej (procentowo) musimy wydać na zakup dzisiejszego koszyka dóbr i usług (czyli dóbr i usług, jakie przeciętnie kupuje polski konsument) w stosunku do wydatków, jakie ponieślibyśmy w roku ubiegłym na zakup takiego samego koszyka. Wskaźnik HICP mówi z kolei o tym, jak zmieniły się koszty konsumpcji bieżącej w porównaniu do kosztów konsumpcji (o innej strukturze) sprzed roku(1) . Innymi słowy, jeżeli w zeszłym roku kupowaliśmy produkty czekoladopodobne, a w bieżącym roku mamy wyższy dochód i wszyscy kupujemy już produkty z prawdziwej czekolady, to wskaźnik CPI będzie uwzględniać wzrost cen czekolady w br. w stosunku do jej poziomu cen z roku ubiegłego, natomiast wskaźnik HICP pokaże m.in., o ile wzrosły nasze wydatki w związku z zakupem czekolady w  br. w stosunku do wydatków, jakie ponosiliśmy na zakup produktu czekoladopodobnego w ub.r.

Dodatkowym elementem charakterystycznym dla kryterium stabilności cen jest to, że dotyczy ono inflacji średniorocznej, a nie liczonej rok do roku (r/r). Różnica polega na tym, że - przykładowo - obliczając inflację w listopadzie 2009 r. metodą r/r porównujemy poziom cen z listopada 2009 r. z poziomem cen z listopada 2008 r. Przy wyznaczaniu inflacji średniorocznej, porównujemy natomiast średni poziom cen z ostatnich 12 miesięcy (tu w okresie grudzień 2008 r. - listopad 2009 r.) ze średnim poziomem cen z poprzednich 12 miesięcy (a więc w okresie grudzień 2007r. - listopad 2008 r.).

W rezultacie, średnioroczna inflacja nie waha się tak gwałtownie jak inflacja liczona rok do roku, a jej zmiany są bardziej rozłożone w czasie. Gdyby np. w styczniu 2009 r. silnie wzrosły ceny wielu produktów ze względu na wzrost stawek podatków pośrednich, to poziom cen w tym miesiącu wyraźnie by wzrósł, a wskaźnik inflacji r/r także "wyskoczyłby" do góry. Przy inflacji średniorocznej, wzrost cen w styczniu w znacznie mniejszym stopniu podniósłby ich średni poziom z ostatnich 12 miesięcy, a tym samym słabiej wpłynął na wzrost inflacji średniorocznej.

Po uwzględnieniu różnic pomiędzy omawianymi wskaźnikami powróćmy do sposobu wyliczania wartości referencyjnej. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się proste, ale w dyskusji n/t kryterium stabilności cen często wpada się w pułapkę pewnego uproszczenia, jakim jest wyznaczenie grupy trzech krajów referencyjnych na podstawie odnotowanej w nich najniższej inflacji spośród członków UE.

W szczególnym przypadku taka interpretacja może oznaczać włączanie do tej grupy także krajów z ujemną inflacją, co prowadziłoby do zaniżenia wartości referencyjnej. Taka sytuacja miała miejsce w maju 2010 r., kiedy do grupy państw referencyjnych zaliczono trzy kraje, w których wystąpiła deflacja (patrz obliczenia poniżej).  Wykluczono jednak Irlandię (-2,3%), gdzie wartość HICP znacząco odbiegała od średniej w krajach strefy euro (0,3%).
 
To, czy spełniamy kryterium inflacyjne, sprawdzamy w następujący sposób (dane pochodzą z Raportu Komisji Europejskiej z maja 2010 r.)
  • wybieramy trzy kraje UE o najniższej średniorocznej stopie inflacji HICP.
    W maju 2010 r. były to:  Portugalia (-0,8%),  Estonia (-0,7%) i Belgia (-0,1%)
  • obliczamy średnią arytmetyczną z tych stóp inflacji (-0,8% - 0,7% - 0,1%)/3 = -0,5%
  • dodajemy do tak obliczonej średniej 1,5 pkt. proc. uzyskując wartość referencyjną dla kryterium stabilności cen
    -0,5% + 1,5 pkt. proc. = 1%
  • sprawdzamy, czy średnioroczna inflacja w kraju kandydującym do strefy euro nie przekracza wartości referencyjnej. Jeśli nie, to kraj ten spełnia kryterium stabilności cen.
W Polsce średnioroczna inflacja (mierzona indeksem HICP) w maju 2010 r. wyniosła 3,9%, tj. więcej niż wartość referencyjna 1%, a więc Polska nie spełniła w tym okresie kryterium stabilności cen.
Autor artykułu
NBP

Ocena:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Liczba oddanych głosów: 6
Ilość komentarzy: 0 Pokaż wszystkie Dodaj komentarz

Wasze komentarze