Stopy a nasze portfele

Ocena: 2.8, Liczba oddanych głosów: 11Ocena: 2.8, Liczba oddanych głosów: 11Ocena: 2.8, Liczba oddanych głosów: 11Ocena: 2.8, Liczba oddanych głosów: 11Ocena: 2.8, Liczba oddanych głosów: 11
11
poniedziałek, 26 maja 2008 12:00 | Autor: Wojciech Majerkiewicz
Zdjecie: Stopy a nasze portfele

W jaki sposób decyzje Rady Polityki Pieniężnej i wysokość stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego wpływają na stan naszych portfeli? Jak postanowienia RPP przekładają się na wysokość oprocentowania kredytów i lokat w bankach komercyjnych? I dlaczego nie jest to wszystko takie oczywiste, jak się czasem wydaje?

Siadacie Państwo przed telewizorem. Reporter mówi właśnie o kolejnej decyzji Rady Polityki Pieniężnej... Pewnie wiele osób zdaje sobie sprawę, że to COŚ ważnego. Ale jak właściwie decyzja taka przekłada się na nasze portfele - na oprocentowanie kredytów i lokat?

Pieniądz i kredyt - to też towar!

Już na początku rozwiejmy wątpliwości - zmiany stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego nie oznaczają, iż automatycznie, natychmiast i w takim samym tempie zmienia się oprocentowanie lokat i kredytów w bankach komercyjnych (poza tymi umowami kredytowymi, w których ewentualnie zapisano, iż wysokość oprocentowania zależy właśnie bezpośrednio od zmian stóp procentowych NBP - oprocentowanie takie mogłoby być określone jako suma np. danej stopy procentowej banku centralnego i marży czyli oprocentowania dodatkowego pobieranego przez bank komercyjny udzielający kredytu). Pieniądz, w tym także kredyt, to towar i wyceniany jest przez rynek. Na jego cenę wpływa nie tylko wysokość stóp procentowych NBP, ale i cały szereg innych spraw, w tym ryzyko ponoszone przez bank przy udzielaniu kredytu konkretnemu klientowi.

Decyzje Rady Polityki Pieniężnej działają na tzw. rynek międzybankowy, tzn. rynek, na którym banki wzajemnie pożyczają i lokują pieniądze. Jak to się dzieje?

Jak wiemy, główne zadanie NBP to utrzymanie stabilności cen. Cel ten realizuje prowadząc, zgodnie z decyzjami RPP, politykę stóp procentowych. Rolę głównej stopy procentowej NBP, tzw. referencyjnej, pełni stopa operacji otwartego rynku. Są to operacje, które bank centralny prowadzi z własnej inicjatywy z bankami komercyjnymi. Co to za operacje? Otóż głównym narzędziem NBP jest emisja (i sprzedaż) lub kupno siedmiodniowych bonów pieniężnych NBP z określoną rentownością (dochodowością) - nie niższą niż określona przez RPP wspomniana stopa operacji otwartego rynku. To zaś wpływa na rynek międzybankowy. Bank centralny prowadzi swoją politykę tak, by utrzymać stopy procentowe na pożądanym poziomie - dlatego musi absorbować ewentualne nadwyżki środków i zasilać system w środki, w sytuacji ich niedoboru na rynku międzybankowym. Powtórzymy - kupującymi od NBP lub sprzedającymi NBP bony pieniężne są banki komercyjne. A jak to wszystko przekłada się na kontrolę poziomu cen? Otóż podwyższanie stóp procentowych zmniejsza skłonność do zaciągania kredytów (bo stają się one droższe), a jednocześnie - zwiększa skłonność do oszczędzania (bo, przez wzrost oprocentowania np. lokat, oszczędzanie staje się atrakcyjniejsze). To zmniejsza popyt, co z kolei osłabia presję na zwyżki cen a więc pomaga walczyć z inflacją.


Ocena:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Liczba oddanych głosów: 11

Zobacz również

Ilość komentarzy: 1
Wasze komentarze

  1. Thanks Autor: Joey 2008-06-26 01:16