Księga rekordów inflacji

Ocena: 4.5, Liczba oddanych głosów: 78Ocena: 4.5, Liczba oddanych głosów: 78Ocena: 4.5, Liczba oddanych głosów: 78Ocena: 4.5, Liczba oddanych głosów: 78Ocena: 4.5, Liczba oddanych głosów: 78
78
wtorek, 22 września 2009 12:30 | Autor: Marcin Szaleniec
Zdjecie: Księga rekordów inflacji

Miesięczna stopa inflacji w Zimbabwe spadła do 0,4% - poinformowały agencje we wrześniu. Ta niby niewiele znacząca informacja o mało ważnym państwie, nabiera dodatkowego kontekstu, gdy przypomnimy sobie, że rok temu inflację w Zimbabwe wyrażano w miliardach procent.

Na 79,6 miliardów procent szacowany był miesięczny wzrost cen w Zimbabwe w listopadzie 2008 roku. Oznacza to, że ceny w sklepach podwajały się nieomal co dobę.

Nawet najubożsi mieszkańcy Zimbabwe mogli poczuć się jak miliarderzy, kiedy bank centralny tego kraju wyemitował banknot o nominale 100 000 000 000 miejscowych dolarów. Imponujące, ale, jak się okazuje, zimbabweńska inflacja nie była wcale najwyższa w historii.

Pierwsze miejsce bezapelacyjnie należy do kraju znacznie mniej dla nas egzotycznego, do Węgier. Po drugiej wojnie światowej nieodpowiedzialna polityka monetarna doprowadziła do tego, że w lipcu 1946 roku inflacja sięgnęła 41,9 trylionów procent. Trylion to jedynka z osiemnastoma zerami. Ceny podwajały się co 13,5 godzin!

Aby wprowadzić choć trochę porządku do tego chaosu, władze Węgier wyemitowały banknot o nominale 100 000 000 000 000 000 000 pengo (sto trylionów). W przygotowaniu był już banknot o jeszcze wyższym nominale tryliarda pengo. Zanim jednak trafił do obiegu, Węgry przeprowadziły denominację, wymieniając pengo na forinty w stosunku jeden do czterystu tysięcy kwadrylionów. Zainteresowani mogą sobie sami poszukać, ile to kwadrylion.

Najwyższe odnotowane wartości inflacji

  Miesiąc z najwyższą inflacją Najwyższa miesięczna inflacja  Podwojenie cen w:
Węgry Lipiec1946 41 900 000 000 000 000% 13,5 godziny
Zimbabwe Listopad 2008 79 600 000 000% 24,7 godziny
Jugosławia Styczeń 1994 313 000 000% 1,4 dnia
Niemcy Październik 1924 29 500% 3,7 dnia
Grecja Październik 1944 13 800% 4,3 dnia
Chiny Maj 1949 2 178% 6,7 dnia

Źródło: Cato Institute, 2009

Trzecie miejsce wśród krajów najbardziej dotkniętych przez inflację zajmuje Jugosławia. W latach dziewięćdziesiątych jej władze miały najwyraźniej pilniejsze problemy, niż pilnowanie wzrostu cen. Pewnie dlatego ceny wymknęły się spod kontroli i urosły w styczniu 1994 o 313 milionów procent, podwajając się co 1,4 dnia.

W tym zestawieniu inflacja, która zrujnowała niemiecką Republikę Weimarską w 1924 roku wygląda niemal niewinnie. W najgorszym miesiącu, październiku, sięgnęła ledwie 29 500%. Na podwojenie cen trzeba było czekać aż 3,7 dnia.

Hiperinflacja jest dla pieniądza chorobą śmiertelną. Waluty, której wartość spada w tempie tysięcy, milionów albo wręcz trylionów procent miesięcznie nie da się uratować, można ją tylko wymienić na inną z mniejszą ilością zer. Operację taką nazywamy denominacją.

Aby denominacja przyniosła skutki, konieczna jest późniejsza restrykcyjna polityka monetarna. O tym, co się dzieje, kiedy jej zabraknie, uczy przykład Zimbabwe – przedostatnią denominację, w stosunku 1 000:1, kraj ten przeprowadził w 2006 roku. Kolejną trzeba było już zrobić w 2008, w stosunku 10 000 000 000:1.

Autor artykułu
Marcin Szaleniec


Ocena:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Liczba oddanych głosów: 78

Ilość komentarzy: 0
Wasze komentarze