Cena inflacji?

Ocena: 3.5, Liczba oddanych głosów: 21Ocena: 3.5, Liczba oddanych głosów: 21Ocena: 3.5, Liczba oddanych głosów: 21Ocena: 3.5, Liczba oddanych głosów: 21Ocena: 3.5, Liczba oddanych głosów: 21
21
wtorek, 27 stycznia 2009 13:00 | Autor: Wojciech Majerkiewicz
Zdjecie: Cena inflacji?

Inflacja to stały wzrost poziomu cen w gospodarce. Ciągłe zmiany metek na towarach w sklepach są kłopotliwe i denerwujące. Ale czy to jedyny koszt cenowej gonitwy?

Inflacja to spadek siły nabywczej pieniądza, wyrażony właśnie w ogólnym wzroście cen towarów i usług. Najbardziej widocznym jej efektem jest spadek wartości oszczędności - za odłożoną kwotę w przyszłości będzie można kupić mniej dóbr niż dzisiaj. Jednak dzięki upowszechnieniu usług finansowych oszczędzający mogą  chronić zgromadzone środki przed negatywnymi skutkami inflacji. Pieniądze można wpłacić na lokatę w banku lub do pieniężnego funduszu inwestycyjnego. Otrzymane odsetki lub zyski zwykle w pełni rekompensują straty poniesione w wyniku wzrostu cen.

Jednak nie rozwiązuje to wszystkich problemów jakie stwarza inflacja. Można oczywiście wspomnieć jeszcze o konieczności ciągłej zmiany metek na towarach w sklepach i wymiany menu w restauracjach, co jest uciążliwe i denerwujące. Jednak inflacja niesie ze sobą jeszcze dodatkowe, zupełnie zbyteczne, koszty dla gospodarki.

Przede wszystkim tak zwane koszty transakcji zabezpieczających gotówkę przed utratą wartości, zwane przez ekonomistów kosztami zdartych zelówek. Aby ulokować pieniądze w banku lub funduszu inwestycyjnym, nie mówiąc o zakupie innych aktywów mogących zabezpieczyć oszczędności przed inflacją, jak choćby złota, trzeba poświęcić czas, który mógłby zostać spożytkowany na inną aktywność ekonomiczną. Zamiast zabiegów o zwiększenie przyszłego dochodu wysiłki koncentrują się więc na utrzymaniu obecnego stanu posiadania.

Wyższa inflacja utrudnia także właściwe lokowanie zasobów ekonomicznych. Ceny są podstawą podejmowania decyzji zarówno przez producentów, jak i konsumentów. Dzięki informacji o cenach mogą przeprowadzić rachunek ekonomiczny i wybrać najlepszy wariant wykorzystania posiadanych środków. Jednak wysoka inflacja może zakłócić ten proces. Uczestnicy rynku mogą pomylić zmiany cen spowodowane przez impuls inflacyjny z tymi, wywołanymi  przesunięciami popytu i błędnie alokować inwestycje. Ponadto pogarsza się ogólna jakość informacji gospodarczych posiadanych przez przedsiębiorców. Ich bazy danych szybciej się dezaktualizują i trzeba przeznaczyć więcej zasobów na ich uaktualnianie.

Drugą stroną medalu jest zwiększona wtórna dystrybucja majątku. Trudność w oszacowaniu przyszłej inflacji powoduje pomyłki przy oprocentowaniu pożyczek, czy zawieraniu porozumień płacowych. W rezultacie jedna strona może zyskać, a druga stracić, zupełnie bez związku z efektami ekonomicznymi ich działań. Ostatecznie zmniejsza się opłacalność działalności gospodarczej, co prowadzi do spowolnienia tempa ekonomicznego wzrostu. A to jest cena, którą płacą już wszyscy - i ci, którzy odkładają pieniądze na przyszłość, i ci, którzy wcale nie oszczędzają.

Autor artykułu
Wojciech Majerkiewicz


Ocena:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Liczba oddanych głosów: 21

Ilość komentarzy: 0
Wasze komentarze