Preferencja czasowa a akumulacja oszczędności i inwestycji

Ocena: 4.1, Liczba oddanych głosów: 18Ocena: 4.1, Liczba oddanych głosów: 18Ocena: 4.1, Liczba oddanych głosów: 18Ocena: 4.1, Liczba oddanych głosów: 18Ocena: 4.1, Liczba oddanych głosów: 18
18
wtorek, 8 marca 2011 15:34 | Autor: Marcin Zieliński
Zdjecie: Preferencja czasowa a akumulacja oszczędności i inwestycji

Każdy człowiek dąży do tego, aby dysponować jak największą ilością dóbr konsumpcyjnych (przy czym należy je traktować w kategoriach subiektywistycznych), pragnie zaspokoić jak najwięcej swoich potrzeb w jak najkrótszym czasie. Dobra tego typu najczęściej nie są dostępne od zaraz.

Nawet w przypadku występujących w przyrodzie człowiek dokonuje najpierw prostego aktu produkcji celem konsumpcji – musi przykładowo zerwać jagody, zanim będzie mógł je zjeść. Natura jest skąpa i nie dostarcza zbyt wielu dóbr. Ponadto dobra owe służą zaspokojeniu jedynie najbardziej elementarnych potrzeb fizjologicznych i to w niewielkim stopniu. Chcąc zwiększyć ich dostępność lub zdobyć dobra niedostępne w naturze, istota ludzka musi najpierw stworzyć dobra kapitałowe – czyli dokonać inwestycji.

Produkcja przy wykorzystaniu dóbr kapitałowych cechuje się tym, że trwa dłużej – zanim powstaną dobra konsumpcyjne, muszą zostać stworzone dobra kapitałowe – oraz, o ile nie zostanie popełniony błąd, przyczynia się do zwiększenia zasobu dóbr konsumpcyjnych. Liczba inwestycji w dobra kapitałowe jest ograniczona właśnie przez to, że proces produkcji zostaje wydłużony w czasie. Choć ludzie chcą dysponować jak największą ilością dóbr konsumpcyjnych, pragną jednocześnie, aby były one dostępne jak najszybciej. Z tego też powodu, mając do wyboru taką samą ilość dóbr konsumpcyjnych obecnie i w jakimś momencie w przyszłości, człowiek zawsze wybierze pierwszą opcję. Zdecyduje się wymienić dobra teraźniejsze na przyszłe tylko pod warunkiem, że dostanie w zamian odpowiednią gratyfikację. O wielkości owej gratyfikacji decyduje preferencja czasowa, która mówi, o ile bardziej pożądane jest zaspokojenie potrzeb w teraźniejszości od zaspokojenia ich w przyszłości. Im wyższą preferencją czasową cechuje się jednostka, tym mniej chętnie będzie rezygnowała z dóbr teraźniejszych na rzecz przyszłych i tym większą będzie musiała otrzymać premię, aby się na to zdecydować. Ludzie o wysokiej preferencji czasowej niechętnie podejmują się oszczędzania, wolą konsumować dostępne zasoby od razu.

O wysokości preferencji czasowej decyduje wiele czynników, które leżą poza obszarem zainteresowań teorii ekonomii. Należy do nich zaliczyć m.in. wiek, poziom wykształcenia, zamożność itp. Z reguły dzieci i osoby starsze cechują się wysoką preferencją czasową, a ludzie zamożni niską – aczkolwiek istnieje wiele wyjątków. Sama preferencja czasowa jest logiczną koniecznością działania i tak właśnie traktuje ją teoria ekonomii, której jedno z zadań to przedstawianie związków przyczynowo-skutkowych pomiędzy poziomem preferencji czasowej a poziomem oszczędności i inwestycji.

Żeby prześledzić proces akumulacji inwestycji, przenieśmy się na wyspę zamieszkiwaną przez Robinsona Crusoe. Przez 8 godzin dziennie łowi on ryby rękoma, a przez pozostałe 16 odpoczywa. Jego metoda jest jednak bardzo mało wydajna – przeciętnie udaje mu się złowić tylko 1 rybę na 2 godziny. Gdyby zdecydował się na wyprodukowanie wędki (dobra kapitałowego), mógłby przy jej pomocy złowić w ciągu 2 godzin 4 ryby. Produkcja wędki jest jednak czasochłonna – Robinson musiałby najpierw znaleźć odpowiedni kij, linę oraz materiał na haczyk. Powiedzmy, że zajęłoby mu to 16 godzin. Żeby wytworzyć wędkę, musiałby zrezygnować z 16 godzin łowienia (a zatem z 8 ryb) albo z 16 godzin czasu wolnego, ewentualnie trochę z jednego i trochę z drugiego. Musiałby więc najpierw ograniczyć bieżącą konsumpcję (czas wolny również stanowi dobro konsumpcyjne). To, czy zdecyduje się na zrobienie wędki, zależy od jego preferencji czasowej – od tego, czy uzna, że zwiększona produkcja w przyszłości rekompensuje mu fakt ograniczenia konsumpcji bieżącej. Załóżmy, że Robinson postanowił poświęcić 4 godziny odpoczynku dziennie i w tym czasie zająć się produkcją wędki. Po 4 dniach zbiera owoce swojej inwestycji. Teraz przez 2 godziny jest w stanie złowić 4 zamiast 1 ryby. Jeśli uzna, że nie potrzebuje aż 16 sztuk dziennie, może skrócić połowy, a więcej odpoczywać. Może również zaoszczędzony czas przeznaczyć na kolejne inwestycje (kosztem bieżącej produkcji ryb albo relaksu, albo tego i tego), przy czym ich zakres w przypadku gospodarki jednoosobowej jest bardzo ograniczony.

Akumulacja dóbr kapitałowych zaczyna przebiegać szybciej i sprawniej dopiero w gospodarce pieniężnej, w której przedsiębiorcy posługują się kalkulacją kosztów, a preferencja czasowa poszczególnych członków społeczeństwa – tzw. społeczna preferencja czasowa – znajduje wyraz w wysokości rynkowej stopy procentowej. Im niższa będzie ta stopa, tym więcej inwestycji okaże się opłacalnymi i tym szybszy będzie rozwój gospodarki. Nie oznacza to jednak, że wzrostowi gospodarczemu sprzyjać będą interwencje państwa mające na celu sztuczne obniżenie stopy procentowej. Mogą one przynieść oczekiwany skutek tylko w krótkim okresie. W długim czasie część inwestycji trzeba będzie zarzucić, a społeczeństwo doświadczy kryzysu gospodarczego. Stabilny rozwój gospodarczy ma źródło wyłącznie w dobrowolnych oszczędnościach i przedsięwzięciach.
 

Autor artykułu
Marcin Zieliński


Ocena:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Liczba oddanych głosów: 18

Ilość komentarzy: 0
Wasze komentarze