Ekonomia a ochrona środowiska

Ocena: 4.8, Liczba oddanych głosów: 13Ocena: 4.8, Liczba oddanych głosów: 13Ocena: 4.8, Liczba oddanych głosów: 13Ocena: 4.8, Liczba oddanych głosów: 13Ocena: 4.8, Liczba oddanych głosów: 13
13
wtorek, 29 czerwca 2010 10:39 | Autor: Szymon Chrupczalski
Zdjecie: Ekonomia a ochrona środowiska

Ochrona środowiska wywołuje wiele sporów: niektórzy uznają człowieka za rodzaj wirusa na ziemi i chcieliby ograniczyć działalność gospodarczą, inni podają przykłady niewykorzystanych bogactw planety i ogromnych możliwości rozwoju. W jaki sposób ekonomia rozstrzyga te konflikty i jaką rolę w dbaniu o przyrodę odgrywa własność?

Z ekonomicznego punktu widzenia zagadnienie ochrony środowiska naturalnego dotyczy najczęściej problemów występujących razem: zanieczyszczenia oraz gospodarowania zasobami.

W potocznym rozumieniu zanieczyszczenie to przedostanie się do środowiska naturalnego substancji zaburzających równowagę ekosystemów, szkodliwych dla organizmów żywych. Źródłem zanieczyszczenia jest działalność człowieka, np. emisja dymu, odprowadzanie ścieków, ale również dynamiczne procesy zachodzące w przyrodzie, np. erupcja wulkanu czy wypływ ropy naftowej. Naturalne, niezależne od czynnika ludzkiego zmiany w środowisku nie stanowią przedmiotu sporu; konflikt pojawia się wówczas, gdy człowiek swoim oddziaływaniem na otoczenie wpływa na zdrowie czy działania innych ludzi.

Gospodarowanie zasobami dotyczy przetwarzania materii tworzącej Ziemię, od samego jej jądra aż po górne granice atmosfery, oraz wykorzystania fauny i flory na potrzeby człowieka. Podstawowym problemem jest rzadkość zasobów, czyli ‒ jak powszechnie się przyjmuje – częstotliwość ich występowania i dostępność dla człowieka. Jest to jednak nieścisła definicja ‒ rzadkość wynika z pracy i pomysłowości; to istota ludzka, przypisując zasobom określoną wartość, decyduje o ich użyciu i przeznaczeniu: np. do XX wieku uranu używano głównie do barwienia szkła, współcześnie jest istotnym surowcem do produkcji energii elektrycznej. Ochrona środowiska nie dotyczy samej przyrody: ludzie nie wyrządzają krzywdy środowisku, lecz mogą przekształcać je w taki sposób, że powodują tym szkodę innych i naruszają ich plany. Dlatego ochrona natury polega na harmonizowaniu zamysłów dotyczących wykorzystania przyrody.

Zanieczyszczenie to przykład kosztu zewnętrznego, gospodarowanie zasobami odnosi się natomiast do sposobów użycia własności, lecz często jest powiązane z efektami zewnętrznymi. Konflikty dotyczące kosztów zewnętrznych oraz użycia własności mogą zostać rozwiązane dzięki działaniom publicznym albo prywatnym.
Przykładami działań publicznych są:

  • tworzenie własności państwowej ‒ np. własności surowców energetycznych, ziemi uprawnej czy powszechnej w Polsce państwowej własności lasów (w 2010 roku ponad 80% lasów należało do Skarbu Państwa); ze względów środowiskowych wprowadza się wiele ograniczeń dotyczących własności prywatnej, np. w przypadku wycinki drzew;
  • zakazy i ograniczenia produkcji bądź używania substancji szkodliwych dla organizmów żywych (np. część pojazdów w Unii Europejskiej nie może zawierać ołowiu, rtęci czy kadmu); podobną funkcję spełniają normy zanieczyszczeń, które określają górną granicę dopuszczalnej emisji czy stężenia pewnych substancji w wodzie, ziemi lub powietrzu;
  • zbywalne prawa do emisji – mniej restrykcyjne niż zakazy pozwolenia na emisję określonej ilości zanieczyszczeń, z których posiadacz nie musi jednak skorzystać; może zmniejszyć albo zaprzestać emisji (np. poprzez zmianę technologii) i odsprzedać prawo innemu podmiotowi; dzięki temu uczestnicy transakcji wybierają najtańszą metodę dostosowania działalności do przepisów ochrony środowiska;
  • dotacje – np. na rozwój elektrowni opartych na odnawialnych źródłach energii (wiatrowych czy wodnych), na wdrażanie rozwiązań przemysłowych eliminujących zanieczyszczenia (oczyszczalnie ścieków itp.), na rekultywację zniszczonych terenów;
  • podatki i opłaty ‒ najczęściej nakładane według zasady „zanieczyszczający płaci”, co oznacza, że sprawcy szkód w środowisku powinni ponosić koszty zapobiegania tymże lub naprawiania ich skutków; w Polsce opłaty za korzystanie z przyrody są ściągane od przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą lub działalność rolniczą; poprzez podatki władze państwowe pośrednio wpływają również na użycie zasobów, np. nałożenie wysokiej akcyzy na benzynę i olej napędowy powoduje wzrost zainteresowania innymi paliwami, takimi jak gaz ziemny;
  • depozyty – rozwiązanie zbliżone do opłat ‒ polegają na dopłacie za sprzedaż produktów niebezpiecznych dla środowiska, np. akumulatorów samochodowych czy świetlówek; najczęściej zwracane przy oddaniu przedmiotu do recyklingu.

Krytycy państwowej ingerencji w sprawy środowiska wskazują, że regulacje wywołują wiele nieprzewidywalnych skutków ubocznych i nowych problemów. Najbardziej drastycznym przykładem jest katastrofa ekologiczna i wyschnięcie Jeziora Aralskiego, co nastąpiło po kolektywizacji rolnictwa w Związku Radzieckim. Zastąpienie tradycyjnych upraw monokulturami bawełny, nawadnianymi z rzek zasilających jezioro, w ciągu kilkudziesięciu lat spowodowało niemal całkowite wyschnięcie zbiornika i przekształcenie terenu w skażoną środkami ochrony roślin pustynię. Współczesne próby przywrócenia gospodarczej roli tym terenom okazały się przewyższać kosztami zyski z upraw bawełny.


Ocena:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Liczba oddanych głosów: 13

Ilość komentarzy: 0
Wasze komentarze