Mniejsza wymiana z zagranicą |
5 |
W pierwszej połowie 2009 roku obroty polskiego handlu zagranicznego skurczyły się w porównaniu do tego samego okresu w ubiegłym roku – poinformował GUS. Import zmniejszył się bardziej niż eksport, dzięki czemu bilans handlowy Polski poprawił się.
W okresie styczeń-czerwiec 2009 roku polski eksport, wyrażony w złotych w cenach bieżących, wyniósł 201 mld zł i był mniejszy niż analogicznym okresie ubiegłego roku o 3,1%. Import obniżył się aż o 13,4%, do 217 mld zł. Wymiana zamknęła się więc ujemnym saldem w wysokości 16 mld zł. Dla porównania, w pierwszym półroczu 2008 saldo polskiego handlu zagranicznego wyniosło ponad 43 mld zł.
Poprawiły się terms of trade dla Polski, czyli stosunek cen towarów eksportowanych do importowanych. Wyniósł on, w omawianym okresie, 104,1, wobec 101,1 w pierwszym półroczu 2008. Do poprawy terms of trade najbardziej przyczynił się spadek cen importowanych paliw mineralnych (ropy naftowej i gazu ziemnego) o 31,9%. Jednocześnie wzrosły, o 18,5%, ceny eksportowanych z Polski maszyn, urządzeń i sprzętu transportowego.
Poprawa bilansu handlowego Polski w połączeniu ze spadkiem wartości obrotów z zagranicą ma związek ze spowolnieniem gospodarczym na świecie i w naszym kraju. Odczuwane także u nas skutki międzynarodowego kryzysu sprawiły, że mniej kupujemy towarów wyprodukowanych w innych krajach. Na to nałożył się spadek wartości złotego, dzięki czemu polskie dobra stały się tańsze zagranicą, a tym samym bardziej atrakcyjne dla konsumentów przestraszonych recesją. Dlatego eksport skurczył się w stosunkowo niewielkim stopniu, w porównaniu z dwucyfrowym spadkiem importu.
Zdecydowana większość polskiego eksportu – 160 z 201 mld zł – trafiła do innych krajów Unii Europejskiej. Podobnie jest w przypadku importu – wartość ogółem wyniosła 217 mld zł, z czego na kraje Unii przypadło 133 mld zł. Nie powinno to nas zaskakiwać. Rynki unijne są bliskie geograficznie i kulturowo, a do tego dostępu do nich nie bronią cła ani inne opłaty - dzięki wspólnemu rynkowi. Wiele z państw UE była zresztą ważnym partnerem Polski jeszcze przed przystąpieniem naszego kraju do tego ugrupowania.
Jeśli weźmiemy pod uwagę pojedyncze państwa, najważniejszym partnerem handlowym Polski są Niemcy. W pierwszej połowie tego roku udział Niemiec w eksporcie ogółem wzrósł z 25,1% do 26,1%, a w imporcie ogółem obniżył się z 23,7% do 22,3%. Wartość eksportu do Niemiec nieznacznie wzrosła, o 0,4%, natomiast import z tego kierunku spadł aż o 18,6%. Po raz pierwszy od wielu lat mieliśmy z Niemcami dodatnie saldo handlowe (3,4 mld zł, wobec -7,3 mld w ubiegłym roku).
Wśród naszych partnerów handlowych kolejne pozycje zajmowały: w eksporcie po Niemcach były Włochy (7,4%), potem Francja (7,0%), Wielka Brytania (6,3%), Czechy (5,6%), Holandia (4,2%), Rosja (3,6%), Szwecja (2,8%), Hiszpania i Ukraina (po 2,5%). W imporcie na drugim miejscu znalazły się Chiny (9,4%), następnie Rosja (8,5%), Włochy (6,8%), Francja (4,5%), Holandia (3,6%), Czechy 3,5%, Korea Południowa (3,4%), Wielka Brytania (2,8%) oraz Stany Zjednoczone (2,6%).
| Ocena: | |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | |
| Liczba oddanych głosów: 5 |




