Alternatywna miara dobrobytu

Ocena: 4.7, Liczba oddanych głosów: 3Ocena: 4.7, Liczba oddanych głosów: 3Ocena: 4.7, Liczba oddanych głosów: 3Ocena: 4.7, Liczba oddanych głosów: 3Ocena: 4.7, Liczba oddanych głosów: 3
3
czwartek, 8 maja 2008 12:30 | Autor: Marcin Mazurek
Zdjecie: Fot. archiwum NBPortal.pl

Human Development Index – to wskaźnik ilustrujący nie tylko materialną zasobność danego kraju, ale również poziom edukacji i opieki zdrowotnej w danym społeczeństwie. W ostatnim rankingu szeregującym państwa według tego wskaźnika, Polska zajęła 37 miejsce na świecie.

W opracowaniu poświęconym PPP, czyli parytetowi siły nabywczej (zobacz: O prawie jednej ceny) stwierdziłem, że jest to zdecydowanie lepsza miara dobrobytu niż PKB na mieszkańca przeliczany według rynkowego kursu walutowego. Porównania krajów dokonane na bazie produktu w PPP pokazują, że kraje biedne są w nieco lepszej sytuacji niż mogłoby się wydawać przy zastosowaniu tradycyjnych miar. Nie zmienia to jednak faktu, że najczęściej kraje wysoko rozwinięte oraz te najbiedniejsze dzieli przepaść, nie tylko pod względem dochodu w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Poszczególne kraje różnią się również ogólnym poziomem zdrowia obywateli oraz poziomem ich edukacji – miarodajne wskaźniki dobrobytu muszą uwzględniać te cechy, ponieważ świadczą one o poziomie rozwoju danego kraju. Wymagania te spełnia Human Development Index (HDI), a jego użycie zostało rozpowszechnione przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (United Nations Development Programme – UNDP).

Zasady klasyfikacji

Twórcą HDI był Mahbub ul Haq – ekonomista z Pakistanu, wieloletni współpracownik Banku Światowego. Pomysł na tę miarę rozwoju gospodarczego narodził się w 1990 roku, a od 1993 stosowana jest przez UNDP w rokrocznie publikowanych raportach (Human Development Report).
HDI jest miarą unormowaną (przyjmuje wartości od 0 do 1) i pozwala klasyfikować kraje na rozwinięte (developed countries), rozwijające się (developing countries) oraz zacofane (underdeveloped countries). Stosowane nazewnictwo wzbudza wprawdzie wiele kontrowersji – kraje zacofane chciałyby, aby nazywać je rozwijającymi się. Niemniej jednak najnowsze dane (o czym przekonamy się później) wskazują, że są to żądania o niewielkim związku z rzeczywistością – większość pretendentów do miana krajów rozwijających się zanotowała ostatnio regres. Wracając do problemów samej klasyfikacji, kraje o wysokim poziomie rozwoju mogą się poszczycić wskaźnikiem HDI na poziomie wyższym od 0,8, kraje średnio-rozwinięte znajdują się w przedziale 0,5-0,8 a państwa o niskim poziomie rozwoju notują wartości poniżej 0,5.

Ocena:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Liczba oddanych głosów: 3

Ilość komentarzy: 0
Wasze komentarze