Akumulacja prywatna (1) – triumf racjonalności

Ocena: 2.5, Liczba oddanych głosów: 2Ocena: 2.5, Liczba oddanych głosów: 2Ocena: 2.5, Liczba oddanych głosów: 2Ocena: 2.5, Liczba oddanych głosów: 2Ocena: 2.5, Liczba oddanych głosów: 2
2
środa, 7 maja 2008 11:30 | Autor: Marcin Mazurek
Zdjecie: Akumulacja prywatna (1) – triumf racjonalności

Akumulacja prywatna jest najbardziej zmiennym komponentem produktu krajowego brutto. Składają się na nią zakupy, które nie są bezpośrednio konsumowane, lecz pozostają na dłużej w gospodarce, ponieważ zaprojektowane są w celu osiągnięcia określonych, długookresowych celów. Akumulacja prywatna obejmuje zakupy maszyn i urządzeń, budownictwo przemysłowe i mieszkaniowe oraz przyrost zapasów.

Nietrudno zauważyć, że pierwsze trzy kategorie można objąć mianem szeroko rozumianych inwestycji. Niniejszy artykuł przedstawia cechy poszczególnych komponentów akumulacji prywatnej oraz schemat ich zmienności koniunkturalnej. Z racji na dość dużą niejednorodność tego agregatu, poszczególne jego elementy omówione zostaną osobno: w części 1 i 2 opisywane są zakupy maszyn i urządzeń, z kolei zapasy oraz budownictwo przedstawione są w części 3, a 4 odsłona artykułu przedstawia koniunkturalną zmienność opisanych wcześniej kategorii.

Cechy dóbr inwestycyjnych

Już na wstępie warto zaznaczyć, że charakter inwestycyjny mogą mieć wszelkie dobra trwałe, które służą do działalności produkcyjnej. Komputer, piec martenowski, buldożer, taśma produkcyjna – wszystkie są dobrami inwestycyjnymi. Uwagę zwraca przede wszystkim różnorodność tego typu dóbr, blisko już stąd do wniosku, że żaden kraj nie może być samowystarczalny w ich produkcji – wytwarzanie całej gamy dóbr inwestycyjnych jest fizycznie niemożliwe, dlatego też znaczna ich część jest przedmiotem handlu międzynarodowego.

Konsekwencją trwałości dóbr inwestycyjnych jest istnienie dwóch rodzajów popytu: nowego i restytucyjnego. Pierwszy jest wyrazem zakupów, które służą powiększeniu aparatu produkcyjnego, drugi natomiast służy do utrzymania zasobu maszyn i urządzeń na niezmienionym poziomie. Oczywiście bardzo często zużycie maszyny ma aspekt jedynie księgowy (tzw. amortyzacja), a wymiany dokonuje się w momencie, gdy zostaną zebrane odpowiednie środki pieniężne na zakup nowego urządzenia (choć to stare wcale nie jest bezużyteczne). Z tego powodu dużo tego typu dóbr trafia na rynek wtórny – rynek dóbr używanych. Z tego typu organizacji rynku korzystają mniej zamożne przedsiębiorstwa, a w ujęciu międzynarodowym można się spodziewać, że strumień używanych dóbr inwestycyjnych będzie trafiał do krajów słabiej rozwiniętych. Z reguły niemożliwe jest wyodrębnienie popytu nowego i restytucyjnego. Z klasycznym zastąpieniem mamy bowiem do czynienia, gdy zamieniamy daną maszynę na identyczną – w praktyce jest to mało prawdopodobne, ponieważ w wyniku działania postępu technicznego nowe urządzenie będzie zapewne bardziej wydajne i najprawdopodobniej nieco tańsze od starego.

Pozostałe konsekwencje trwałości dóbr inwestycyjnych są identyczne do tych dla dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku opisywanych w cyklu „Dobra trwałe i nietrwałe”.   

Istotną cechą dóbr inwestycyjnych jest z reguły wysoka cena jednostkowa i silnie zarysowana niepodzielność zakupu – np. kupno całej taśmy montażowej lub całego procesu produkcyjnego. Nierzadko w kontrakcie zawarty jest również montaż danego urządzenia oraz niezbędne szkolenie załogi. Na cenę wpływają przede wszystkim koszty produkcji. Jest to spowodowane mechanizmem zakupu dóbr inwestycyjnych, który najczęściej sprowadza się do przetargu. Przy braku wiedzy na temat wysokości ofert cenowych konkurentów, racjonalną przesłanką do ustalenia oferty własnej są koszty produkcji. Dodatkowo, zakupów dokonują fachowcy, którzy nie zaakceptują ceny znacznie odbiegającej od tego rodzaju kosztów skorygowanych o zwyczajowo przyjętą marżę handlową. 


Ocena:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Liczba oddanych głosów: 2

Ilość komentarzy: 0
Wasze komentarze