Studenci po kredyt

Ocena: 3.6, Liczba oddanych głosów: 12Ocena: 3.6, Liczba oddanych głosów: 12Ocena: 3.6, Liczba oddanych głosów: 12Ocena: 3.6, Liczba oddanych głosów: 12Ocena: 3.6, Liczba oddanych głosów: 12
12
wtorek, 29 września 2009 13:30 | Autor: Anna Brzezińska
Zdjecie: Studenci po kredyt

Wakacje dobiegają końca. Wrzesień dla studentów jest okresem zaliczania sesji poprawkowej i szukania mieszkania. W październiku trzeba będzie rozejrzeć się za jakąś pomocą materialną, bo wynajęcie mieszkania w dużym mieście, gdzie mieszczą się ośrodki akademickie, sporo kosztuje. Na co może liczyć ubogi żak? Pewną pomocą może okazać się kredyt studencki, specjalny preferencyjny, nisko oprocentowany, ale nie dla wszystkich.

Już jedenasty rok działa program pomocowy dla studentów – kredyt studencki. W 1998 roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zainicjowało przyznawanie kredytów dla niezamożnej młodzieży, aby mogła ona rozpocząć i kontynuować naukę mimo trudnej sytuacji materialnej rodziny.

Mimo tego, że kredyt taki jest bardzo korzystnie oprocentowany, niewiele osób jak dotąd skorzystało z niego. Przy czym trzeba przyznać, że warunki przyznawania kredytu są dosyć wyśrubowane, a proces aplikacji nie należy do najłatwiejszych. Z danych przekazanych do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego przez banki przyznające kredyty w ciągu jedenastu lat funkcjonowania systemu wynika, że kredyty przydzielono 316,4 tysiąca studentom. Jednak popularność kredytów rośnie, w zeszłym roku akademickim banki zebrały 16 340 wniosków z czego 98,5 proc. spełniało podstawowe kryterium wskazane w przepisach. Do 31 marca 2009 roku banki zawarły ze studentami 12 329 umów kredytowych, 2600 studentów nie zgłosiło się w celu podpisania umowy, z przyczyn takich jak poprawa warunków materialnych, podjęcie pracy lub rezygnacja ze studiów, natomiast 1255 osób nie przedstawiło bankom odpowiedniego zabezpieczenia do kredytu.

Trochę statystyki

Z danych zebranych przez banki wynika, że 83 procentów kredytobiorców, to studenci uczelni publicznych, 17 procent – niepublicznych. Najwięcej nowych umów podpisali studenci uniwersytetów – 33,6 proc., uczelni technicznych – 21,6 proc, i uczelni niepublicznych – 17 proc. Z kredytów korzystały najczęściej osoby studiujące zarządzanie i marketing (5,8 procent), pedagogikę (5,6 procent), filologię (4,3 procent) oraz prawo (4,2 procent). Znakomita większość kredytobiorców to studenci studiów stacjonarnych, połowa przyznanych kredytów powędrowała do studentów I-go roku.

Z umorzeń części lub całości kredytu od początku działania systemu do końca 2008 roku skorzystało ponad 12,7 tysiąca kredytobiorców – głównie z tytułu znalezienia się w gronie 5 procent najlepszych absolwentów. Spośród wszystkich udzielonych do tej pory kredytów spłaconych w całości zostało już 114,3 tysiąca.

Czym jest kredyt studencki?

Jest to specjalny dotowany przez państwo, niskooprocentowany kredyt dla studentów, którzy znajdują się w ciężkiej sytuacji materialnej. Przyznaje się go między innymi po to, aby mogli kontynuować naukę. Kredyt jest udzielany przez banki komercyjne, które podpisały odpowiednią umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, dzięki czemu refundowana jest część odsetek.

Kredyt może zostać przydzielony studentowi jakiejkolwiek uczelni i jakiegokolwiek trybu nauki. Ważne jest, aby osoba ubiegająca się o pożyczkę miała nie więcej niż 25 lat, a miesięczne dochody w jej rodzinie nie przekraczały wyznaczonego progu. W roku akademickim 2008/2009 było to 2500 złotych na osobę w rodzinie. Z tej formy pożyczki mogą również korzystać uczestnicy studiów doktoranckich. Aby otrzymać kredyt trzeba złożyć wniosek w jednym z banków, które mają podpisaną umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Jednak nie każdy student dostanie pożyczkę, pierwszy warunek to niskie dochody w rodzinie, drugim może być potrzeba znalezienia poręczycieli do kredytu.

Kredyt jest przydzielany na okres studiów, kredytobiorca otrzymuje co miesiąc 600 złotych przez 10 miesięcy w roku, doktoranci przez 4 lata. Spłata powinna zacząć się nie później niż dwa lata po zakończeniu nauki i trwa co najmniej dwa lata dłużej niż czas pobierania kredytu.

Dlaczego kredyt studencki jest tak atrakcyjny?

Zapewnia to niezwykle niskie oprocentowanie, które wynosi połowę oprocentowania redyskonta weksli w Narodowym Banku Polskim, obecnie jest to 1,9 proc. Po drugie kredyt może zostać umorzony ze względu na trudną sytuację rodzinną oraz z powodu ukończenia studiów z bardzo dobrymi wynikami. Trzeba jednak znaleźć się w gronie 5 proc. najlepszych studentów.

W roku akademickim 2009/2010 termin składania wniosków o kredyt upływa 15 listopada, natomiast próg dochodów kwalifikujący studenta do otrzymania kredytu zostanie ogłoszony w grudniu bieżącego roku.
 

Autor artykułu
Anna Brzezińska

Źródło: Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, NBP


Ocena:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Liczba oddanych głosów: 12

Ilość komentarzy: 0
Wasze komentarze